Jerzy Owsiak, który w przyszłorocznej odsłonie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy będzie zbierał pieniądze tym razem na leczenie seniorów, na pytanie zadane w „Dzienniku” - czy boi się starości, odpowiedział:

Boję się zniedołężnienia. A najbardziej dysfunkcji, o których człowiek nie wie, jak demencja, alzheimer. Te choroby dotykają nie tylko seniora, ale wszystkie osoby, które żyją w jego otoczeniu, często wręcz degradują całe rodziny. W takich momentach pojawia się ostrożnie podejmowany u nas temat eutanazji. Ja bym się nie bał rozpocząć dyskusji na ten temat. Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem - eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach

- argumentował szef WOŚP.

Tomasz Terlikowski na portalu Fronda.pl w sposób zdecydowany odpowiedział Owsiakowi::

Mam pytanie, dla tych wszystkich, którzy co roku, z dobrego serca i chęci pomocy innym, wspomagają WOŚP, dla tych, którzy godzą się, by dzieciaki (pełne dobrych chęci) zbierały pieniądze do puszek przed kościołami, czy nie obawiacie się, że za rok (albo za lat kilka), gdy już temat zabijania starców się osłucha, gdy już „autorytety” przekonają, że zarżnięcie kogoś jest formą pomocy dla niego, to Jerzy Owsiak nie zacznie zbierać na sprzęt konieczny do eutanazji? I że za lat kilka czerwone serduszka nie zmienią się w czerwone kościotrupki, które symbolizować będą ludzi, których zlikwidowano za sprawą tej akcji? Nie wiem, czy tak będzie, ale na wszelki wypadek akcji Owsiaka wspierać nie będę. Nie mam ochoty uczestniczyć w działaniach kogoś, kto promuje likwidacje staruszków...

- napisał naczelny Frondy.

Slaw, dziennik.pl, Fronda.pl