TRZY PYTANIA do Bogdana Święczkowskiego. "‬Jeśli wiadomości o ostrzeżeniach nie trafiły do najważniejszych instytucji,‭ ‬to wskazuje na istotne zaniedbanie"

Fot. Wikipedia.pl
Fot. Wikipedia.pl

wPolityce.pl:‭ ‬Kilka tygodni temu na portalu ujawniliśmy,‭ ‬że polskie służby specjalne (m.in. SWW) otrzymały sygnał o możliwym zagrożeniu samolotu jednego z krajów UE.‭ ‬Płk Pawlikowski zaznaczał,‭ ‬że w ostrzeżeniach miało chodzić o zagrożenie samolotu z przywódcą państwa Unii na pokładzie.‭ ‬W czwartek z kolei publikowaliśmy pisma z KPRM,‭ ‬Kancelarii Prezydenta i BBN,‭ ‬które twierdzą,‭ ‬że o tych ostrzeżeniach nic nie wiedziały.‭ ‬Jak Pan to ocenia‭?

Bogdan‭ ‬Święczkowski, były szef ABW:‭ Takie sygnały przede wszystkim powinny trafić do służb specjalnych,‭ ‬w szczególności‭ ‬zaś‭ ‬do BOR i SG.‭ ‬Ewentualne zagrożenie terrorystyczne dotyczyło samolotów,‭ ‬dlatego powinno wywołać reakcję Biura‭ ‬i Straży Granicznej.‭ ‬Ostrzeżenia powinny trafić również do ministra odpowiedzialnego‭ ‬za‭ ‬transport powietrzny.‭ ‬W‭ ‬2010‭ ‬roku to był minister infrastruktury.‭ ‬Ten sygnał w oczywisty sposób powinien również trafić do najważniejszych instytucji w państwie.‭ ‬Ja sobie nie wyobrażam,‭ ‬by takie sygnały nie zostały przekazane.‭ ‬One powinny trafić do BBN,‭ ‬Kancelarii Prezydenta oraz Kancelarii Premiera.‭ ‬Jeśli stosowne wiadomości do tych instytucji nie trafiły,‭ ‬to wskazuje na bardzo istotne zaniedbanie.‭ ‬Nie wyobrażam sobie również,‭ ‬by poziom zagrożenia nie został podwyższony.‭ ‬Jeśli sygnały były wiarygodne,‭ ‬w służbach istnieją procedury związane z podwyższeniem stopnia zagrożenia terrorystycznego.‭ ‬Pytanie,‭ ‬na ile wiarygodna była wiadomość o możliwym zagrożeniu.

 

Jeśli nie była wiarygodna,‭ ‬sygnał o zagrożeniu nie musiałby trafić do najważniejszych urzędów‭?

Ten sygnał powinien trafić do najważniejszych instytucji tak czy inaczej.‭ ‬Gdy ja byłem szefem ABW,‭ ‬a BORem kierował płk Andrzej Pawlikowski informacje ważne dla bezpieczeństwa państwa były przekazywane między naszymi służbami w sposób natychmiastowy.‭ ‬Biuro musi mieć wszelkie sygnały o zagrożeniu,‭ ‬żeby móc podejmować stosowne decyzje dot.‭ ‬zabezpieczenia osób ochranianych.‭ ‬Wymiana informacji między służbami,‭ ‬a innymi instytucjami zajmującymi się bezpieczeństwem państwa,‭ ‬powinny być przekazywane natychmiast,‭ ‬bez zbędnej biurokracji.‭ ‬Być może w omawianym przypadku informacje nie były przekazywane z uwagi na biurokratyczne podejście do spraw bezpieczeństwa narodowego,‭ ‬którym zdaje się kierować obecna władza.

 

Czy kanały komunikacji pozostawiają zawsze‭ ‬ślady w dokumentacji‭? ‬Może‭ ‬wiadomości przekazywano ustnie...

Jeśli zagrożenie jest realne i może być nagłe,‭ ‬informacja powinna być przekazywana w sposób natychmiastowy.‭ ‬Jednak potem musi być potwierdzana różnymi dokumentami.‭ ‬To musi się wiązać z dokumentacją.‭ ‬Są dwa kanały komunikacji‭ ‬-‭ ‬oficjalna biurokratyczna oraz praktyczna,‭ ‬która często odbywa się kanałami niejawnymi.‭ ‬Służby dysponują kanałami komunikacji niejawnej nie tylko w sposób audio.‭ ‬Służby mogą również przesłać w sposób szyfrowany dokumenty itd.‭ ‬Komunikacja może sie odbywać w sposób doraźny i natychmiastowy.‭ ‬Jednak dokumentacja musi być wytworzona.‭ Nawet jeśli ostrzeżenia miałyby być mało realne czy zbyt ogólne,‭ ‬sygnał ze stosownym komentarzem powinien trafić do najważniejszych instytucji państwa.‭ ‬Istotne jest również,‭ ‬jaka obca służba była‭ ‬źródłem ostrzeżeń,‭ ‬czy była to agencja wiarygodna itp.‭ ‬Bez względu na ocenę tych informacji urzędy państwowe powinny taki sygnał otrzymać.‭ ‬Od tego są służby specjalne,‭ ‬one mają przede wszystkim informować.‭ ‬Najważniejsze osoby w państwie powinny być‭ ‬świadome takich zagrożeń.‭ ‬Choćby po to,‭ ‬by móc podejmować stosowne decyzje w oparciu o‭ ‬takie‭ ‬ostrzeżenia.

Rozmawiał Stanisław‭ ‬Żaryn

 

CZYTAJ TAKŻE: Sygnał o zagrożeniu przed 10.04.2010 r. Służby specjalne wiedziały, ale nie zareagowały, czyli Polska nie ma specsłużb…

Komentarze

Liczba komentarzy: 0