Sylwestrowe hałasy niepokoją zarówno psy, jak i koty. Nie wiedzą, co się dzieje i reagują strachem

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Odgłosy hucznych zabaw sylwestrowych to dla wielu zwierząt domowych duży stres, dlatego najlepiej zapewnić im spokojne miejsce, w którym będą mogły przetrwać zakończenie roku - przekonywała w rozmowie z PAP kierownik szpitala Kliniki Małych Zwierząt Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, dr n.wet. Magdalena Kalwas.

"Dla zwierząt huczne zabawy sylwestrowe to duży stres. Nie wiedzą, co się dzieje i reagują strachem. U psów może jest to bardziej widoczne, bo koty mają tendencję do chowania się, zaś psy często szukają uwagi właściciela. Myślę, że jest to stresujące zarówno dla psów, jak i kotów" - powiedziała lekarz weterynarii.

Skoro odgłosy sztucznych ogni słychać już przed zabawami sylwestrowymi, lekarz weterynarii radzi, aby ograniczyć spacery z psami do minimum.

"Raczej na smyczy, pod kontrolą, aby pies nie uciekł" - podkreśliła.

Kiedy natomiast zbliża się północ, najlepiej schronić się w domu.

"W momencie, kiedy te hałasy się nasilą, należy zapewnić zwierzęciu miejsce, w którym będzie czuło się bezpiecznie" - powiedziała dr Kalwas, dodając, że niektórzy izolują psy od hałasów np. w łazience, dodatkowo włączając radio.

Zwierzęta reagują w sytuacji stresowej bardzo różnie.

"Niektóre psy chcą być z właścicielem cały czas, inne wolą posiedzieć w spokojnym, cichym miejscu" - wyjaśniła.

Rozwiązaniem może być też podanie leków. Stosowane są np. leki uspokajając z grupy benzodiazepin czy pochodne fenotiazyny, które są zarejestrowane do stosowania u zwierząt.

"Trzeba pamiętać, że tak jak każde leki mają one swoje działania uboczne, np. acepromazyna powoduje obniżenie ciśnienia krwi, nie powinno się ich stosować u zwierząt ciężarnych" - podkreśliła lekarz weterynarii.

Często zwierzęta bardzo różnie reagują na leki uspokajające. Niektóre z nich po podaniu dawki minimalnej będą spać przez kolejne cztery godziny, a u innych osobników po zastosowaniu identycznej dawki na kilogram masy ciała nie zauważymy żadnego efektu. Dawkę dobiera więc indywidualnie lekarz w zależności od rasy, wieku, masy ciała, współistniejących zaburzeń i przebytych chorób zwierzęcia.

Dr Kalwas pytana o to, czy w związku z Sylwestrem do kliniki SGGW trafia więcej zwierząt, odpowiedziała:

"Sylwester ale także okres świąt to generalnie czas, kiedy trafia do nas więcej psów także z zaburzeniami ze strony układu pokarmowego wskutek przejedzenia bądź nagłej zmiany diety".

Marta Danowska-Kisiel PAP/Sil

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych