Mariusz Błaszczak o propozycji Ziobry: "Nie będziemy się włączać w akcję przekonywania, że Rosjanie i minister Jerzy Miller mieli rację"

fot. PAP/ Andrzej Hrechorowicz
fot. PAP/ Andrzej Hrechorowicz

wPolityce.pl: Zbigniew Ziobro zwrócił się do prezesa Kaczyńskiego o udział w jutrzejszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego dotyczącego sprawy śledztwa smoleńskiego. Jest na to szansa?

Po pierwsze Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta. Nie podejmuje żadnej decyzji. Po drugie RBN jest wykorzystywana przez prezydenta Komorowskiego w jego polityce wizerunkowej. Po trzecie Zbigniew Ziobro z racji tego, że poparcie dla jego partii jest daleko niższe niż próg, który umożliwia wejście do Sejmu, ima się takich właśnie działań. Być może Zbigniew Ziobro będzie tworzył jakąś koncesjonowaną opozycję -niby-prawicę - i do tego służą mu tego rodzaju przedsięwzięcia. Zresztą prezydent Komorowski w wywiadzie udzielonym telewizji publicznej przesądził wczoraj jakie jego zdaniem są przyczyny katastrofy smoleńskiej. Czyli pan prezydent już wie. A zadaniem instytucji państwowych jest dociekanie tego jaka była prawda, a nie przekonywanie narodu, że prawdą jest to, co mówiła generał Anodina, a potem powtarzał minister Jerzy Miller. Bo to było kłamstwo smoleńskie.

 

A jak PiS odnosi się do pomysłu powołania Komisji Obywatelskiej z udziałem międzynarodowych ekspertów, która wg. Solidarnej Polski, miałaby pomóc w śledztwie?

To nie jest wiarygodny pomysł. Wystarczy spojrzeć na pracę instytucji takich jak prokuratura chociażby. Dziś sąd uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa ws. odpowiedzialności ministra Jerzego Millera dotyczącej nadzoru nad Biurem Ochrony Rządu. Te instytucje tak działają, gdyż dziś rządzący Polską nie chcą prawdy ws. katastrofy smoleńskiej. A więc najpierw musi się zmienić władza w naszym kraju, a potem będzie można będzie dochodzić przyczyn katastrofy.

 

Czyli tu na wspólne działania PiS i SP nie ma co liczyć?

PiS nie będzie się włączać w akcje przekonywania opinii publicznej do tego, że Rosjanie i minister Jerzy Miller mieli rację. Jeżeli ktoś z przedstawicieli instytucji państwowych chciałby dochodzić prawdy – to proponujemy, żeby w styczniu na jednej z wyższych uczelni odbyła się debata z udziałem z jednej strony ekspertów zespołu, na czele którego stoi minister Antoni Macierewicz, a z drugiej ekspertów komisji na której czele stał minister Jerzy Miller. I to jest uczciwe postawienie sprawy. Cała reszta to gra, której celem w mojej ocenie, jest przekonanie opinii publicznej do tego, że Rosjanie przedstawili prawdziwe przyczyny katastrofy smoleńskiej. A wiadomo, że to było kłamstwo smoleńskie.

not. ansa

czytaj również:

Ziobro wzywa Kaczyńskiego do zaprzestania bojkotu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. przynajmniej ws. Smoleńska

 

 

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych