16 grudnia 1922 r. zamordowano prezydenta Narutowicza - przypominają postkomuniści. Ale "zapomnieli" o 16 grudnia 1981 r. i masakrze w kopalni Wujek

PAP/Rafał Guz
PAP/Rafał Guz

SLD i polska lewica zrobi wszystko, bo powstrzymać „marsz brunatnej prawicy"

- zapowiedział na posiedzeniu Rady Krajowej lider tej partii Leszek Miller.

90. rocznicy zamordowania Gabriela Narutowicza poświęcona była pierwsza, przedpołudniowa część Rady Krajowej SLD. Działacze Sojuszu minutą ciszy uczcili śmierć pierwszego prezydenta II RP; Rada Krajowa przyjęła też specjalną uchwałę w tej sprawie.

Miller przypomniał, że śmierć pierwszego prezydenta II RP poprzedziła "niesłychana nagonka sił endeckich, nacjonalistycznych".

Ten fakt musi być dla nas przedmiotem nieustającej uwagi, dlatego że widzimy, że pewna część polskich sił politycznych chętnie posługuje się tą frazeologią i tymi tezami, które doprowadziły do tego tragicznego wydarzenia

- ocenił.

Według niego część współczesnych publicystów i polityków wzywa do ciszy nad trumną Narutowicza.

Otóż nie - nie będzie ciszej nad tą trumną. Właśnie dzisiaj zbieramy się po to, żeby przypomnieć tę trumnę. SLD, polska lewica uczyni wszystko, aby powstrzymać marsz brunatnej prawicy, aby Polska nie weszła w brunatny cień, który zalega nie tylko nad Polską, ale także nad innymi państwami wolnej i zjednoczonej Europy.

- zaznaczył lider SLD.

Były marszałek Senatu Longin Pastusiak podkreślił, że 90 lat po tamtej tragicznej śmierci również "podnoszą się w Polsce głosy nacjonalistycznej prawicy, grożące zamordowaniem, rozstrzeliwaniem i samosądami".

Atmosfera nienawiści wypełnia dziś przestrzeń publiczną w Polsce. Jest to niebezpieczne i wymaga stanowczego sprzeciwu wobec coraz bardziej rozpasanych sił skrajnie nacjonalistycznych i skrajnie prawicowych w Polsce

- mówił Pastusiak.

Nie sposób nie odnieść wrażenia, że postkomuniści przypominając zabójstwo prezydenta Narutowicza 16 grudnia 1922 r. za wszelką cenę próbują przykryć inny 16 grudnia, ale z 1981 r. – datę dokonania zabójstwa dziewięciu górników z kopalni Wujek i innych ofiar stanu wojennego wprowadzonego przez duchowych ojców Leszka Millera. Tu też nie będzie „ciszy nad trumnami”.

Slaw/ PAP

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych