Skąd się bierze malaria? Z bagna się bierze drodzy Państwo, z bagna – bo tam legną się malaryczne komary, przenoszące w sobie wyziewy zepsutego świata - pisze Witold Gadowski na portalu Stefczyk.info.
Polskie służby nazywa Witold Gadowski malarycznym bagnem, z którego wylatują pasożyty żerujące na polskich obywatelach. To służby specjalne są dziś źródłem wielu patologii trawiących polskie państwo. Pyta także po co istnieją polskie służby specjalne?
Odpowiedź wydaje się banalna: służby istnieją po to, aby zabezpieczać demokrację w działaniu, oraz chronić państwo, jego obywateli i gospodarkę, przed penetracją obcych wywiadów, szkodzeniem narodowemu interesowi, a także osłaniać Polskę przed zagrożeniami jakie niesie współczesny, globalny terroryzm. Prawda jaka zgrabna definicja? Sam pan Bondaruk, pardon Bondaryk, nie wymyśliłby lepszej, o ile w ogóle jest coś sam w stanie wymyślić. Przyjrzyjmy się jednak jak w praktyce wygląda to psie służenie Rzeczpospolitej. Coś mi się bowiem wydaje, że psy RP skundliły się od poczęcia i teraz wałęsają się własnymi drogami, przysparzając państwu jeno kłopotów. Wataha takich kundli, to już prawdziwe zagrożenie, bowiem - rozzuchwalona - atakuje wszystko co się rusza i każdy gnat obżera do kości. Biblijne: „po czynach ich poznacie...” jak najgorzej mówi o służbach specjalnych Trzeciej RP. Służby Najjaśniejszej, pod wodzą typków spod nienajjaśniejszej gwiazdy, od dwudziestu lat robią wszystko, aby demokracji szkodzić.
Publicysta uważa, że służby są jak prostytutki, czyli wynajmują się każdemu kto ma władzę.
To niepojęte jak politycy III RP ukręcili bat na samych siebie. Polskie służby specjalne są dziś pozbawione jakiejkolwiek kontroli, rozpanoszone bez granic w gospodarce, samodzielnie kreują polityczne byty. I najważniejsze – wcale nie czują, że są polskimi służbami.
Zdaniem Gadowskiego polskie służby zarówno wojskowe jak i cywilne nie potrafią zabezpieczyć interesów Polski i polskich żołnierzy poza granicami kraju, nie potrafią także złapać szpiega, a jak już ktoś o tym nie wie i jednak szpiega złapie, to natychmiast podejmują działania, aby takowego pechowca z Polski wydostać.
O tym czego jeszcze nie są w stanie zrobić polskie służby, a co im jednak wychodzi czytaj tutaj.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/145958-gadowski-sluzby-przezarte-upodleniem-agentura-i-sluzalczoscia-czyli-o-prawdziwym-bagnie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.