Ustalenia dziennikarzy zostały opisane w książce pt. "W imieniu państwa", a za publikacją stoją dwaj słoweńscy dziennikarze: Matej Surc i Blaz Zgaga. Według tego, co napisali dziennikarze statki z bronią miały wypływać z portu w Gdynii w okresie tuż przed oraz w trakcie embarga, jakie na kraje byłej Jugosławii nałożyła ONZ.

Broń miała pochodzić z Rosji oraz państw byłego ZSRR. Jak przypomina "Nasz Dziennik", od dwunastu lat toczy się tajny proces w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiadło sześciu mężczyzn kierujących spółkami Cenrex i Steo, którym zarzucono fałszowanie dokumentów, nielegalne dostawy broni, branie łapówek, nielegalny handel bronią o wartości ok. 4,5 mln USD.

W związku z nielegalnym handlem bronią zarzuty usłyszeli byli szefowie WSI - gen. Konstanty Malejczyk i kontradmirał Kazimierz Głowacki. W lipcu 2010 r. śledztwo zostało umorzone przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Więcej w tej sprawie w "Naszym Dzienniku".

W sobotę o sprawie poinformowała "Gazeta Polska Codziennie".

lw