Czystka w redakcji „Uważam Rze” pozbawia argumentów tych wszystkich, którzy jeszcze twierdzili, że w Polsce jest wolność słowa. Obnaża też buńczuczne zapowiedzi Grzegorza Hajdarowicza o kierowaniu się przez niego jedynie względami biznesowymi.

Wraz ze zwolnieniem Pawła Lisickiego runęła właścicielsko-biznesowa retoryka Hajdarowicza. Ci którzy podtrzymywali tezę, że to rynek, reklamy i czytelnicy rządzą głównym nurtem mediów w Polsce powinni przejrzeć na oczy. Rządzi polityczna mafia.

Wyrzucenie współtwórcy sukcesu najchętniej kupowanego tygodnika opinii, nie ma przecież nic wspólnego z działaniami rynkowymi, czy biznesowymi. Jest po prostu czystą dintojrą polityczną.

Na naszych oczach zamordowano bardzo dobry medialny byt. Popełniono biznesowe samobójstwo w imię politycznej vendetty. Trwa bezczelny proceder domykania przestrzeni wolnego słowa i likwidowania niezależności mediów. Na pewno nie mieści się to w kategoriach demokracji. W kategoriach prawa handlowego stanowi to działanie na szkodę firmy i powinno być rozpatrywane przez prokuratora. W kategoriach moralnych to zwykłe draństwo.

Niestety Polska pod rządami Tuska jest krajem gdzie takie rzeczy uchodzą na sucho. Jednak wszyscy dla których Wolność jest cenna, nie mogą się z tym oswajać i uważać za normalne. Trzeba głośno krzyczeć. Bo przesuwamy się coraz wyraźniej w kierunku Białorusi.

 

CZYTAJ TAKŻE:

Oświadczenie twórców i autorów tygodnika "Uważam Rze" po odwołaniu red. Pawła Lisickiego