"Wprowadź numer rejestracyjny". Nowe parkomaty w Warszawie. I już wiadomo, gdzie parkowałeś, i ile czasu tam spędziłeś

Nasz czytelnik zwrócił nam uwagę na nowe parkomaty w Warszawie.

Urządzenia pojawiły się m. in. na Placu Trzech Krzyży. Od urządzeń starszych różnią się tym, że by uiścić opłatę, trzeba wpisać numer rejestracyjny samochodu.

Numer musi być prawdziwy, bo kwitek - z wydrukowanym numerem rejestracyjnym - wkłada się za szybę samochodu. I kontroler sprawdzi, czy "nie skłamaliśmy".

Sprawa dziwna. Po co zbierać takie dane? Wszak wydruki starego typu pozwalały na sprawdzenie, czy dokonano właściwej opłaty.

Potencjalnie informacja o tym, gdzie parkowaliśmy samochód, to cenna informacja. De facto pozwala śledzić nasze ruchy po mieście. Bo przecież - samochód i my to zazwyczaj jedno.

Skoro wiadomo, gdzie parkowałeś, wiadomo, gdzie byłeś.

W świecie, w którym nie można opublikować żadnego nazwiska - bo chronimy dane osobowe - wprowadza się jednocześnie parkomaty, które żądają naszego podpisu - w postaci numeru rejestracyjnego.

Sprawę będziemy wyjaśniać.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych