"Jeśli Kaczyński ma stawać przed Trybunałem Stanu za samobójstwo Blidy, to Tusk powinien stawać przed Trybunałem seryjnie"

fot. PAP / R. Pietruszka
fot. PAP / R. Pietruszka

1. Jarosław Kaczyński przed Trybunał, za walkę z układem i samobójstwo Blidy....

No tak, bo układ przecież nigdy nie istniał i nie istnieje.

Na cmentarzu duchy rozmawiały, a nie Rychy.

Olewnik sam się porwał i zamordował, a jego zabójcy, ludzie delikatni i wrażliwi, targani wyrzutami sumienia, powiesili się kolejno w więziennej celi.

Nie było żadnej mafii paliwowej. Owszem ktoś sprowadził do Polski lewe paliwo za setki milionów złotych, teraz urzędy skarbowe puszczają z torbami małe firmy transportowe, które w dobrej wierze to paliwo kupowały – ale mafii żadnej nie ma, rozpłynęła się we mgle.

I węglowej mafii tez nigdy nie było. Jest tylko państwo prawa i – jak śpiewało „Pod Budą” - jest tylko człowiek piękny i czysty, w wieńcu na głowie z laurowych liści...”

2. Jeśli Jarosław Kaczyński ma odpowiadać za samobójstwo Barbary Blidy, to Donald Tusk powinien seryjnie odpowiadać przed Trybunałem, bo za jego rządów samobójcy grasują seryjnie.

Powinien też stanąć przed przed Trybunałem za wezwanie do niepłacenia abonamentu, bo setkom tysięcy Polaków, którzy potraktowali serio ten apel, komornicy kolbami walą do drzwi.

O Smoleńsku nawet nie wspominam, bo na kilka Trybunałów by starczyło.

3. Gorącym rzecznikiem osądzenia Kaczyńskiego jest miłujący prawo i sprawiedliwość Leszek Miller. Już zapomniał, jak w 2002 roku zwołał ministrów i prokuratora generalnego na naradę w sprawie zmiany prezesa PKN Orlen i uradzili, że najlepiej będzie dotychczasowego prezesa aresztować. Jak uradzili, tak zrobili, Bogu ducha winnego prezesa Modrzejewskiego służby zgarnęły z ulicy.

Za coś takiego Trybunał choćby nie chciał, musi skazać.

4. Inny bojownik o praworządność i oskarżyciel Kaczyńskiego – Ryszard Kalisz, był ministrem spraw wewnętrznych, gdy służby specjalne osaczały przewodniczącego komisji do spraw mafii paliwowej, posła Gruszkę, aresztując jego Bogu ducha winnego asystenta, pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Marcin Tylicki siedział parę miesięcy, jego matka umarła ze zgryzoty, a poseł Gruszka dostał paraliżu. Raz w życiu dawałem wtedy poręczenie i wstawiałem się, żeby Tylickiego wypuścili. Sąd uniewinnił Tylickiego i suchej nitki nie zostawił na oskarżeniu. Nikt Tylickiemu nie powiedział przepraszam. Koniecznie trzeba wrócić do tej sprawy, bo to dopiero się nadaje na Trybunał Stanu. Ohydna prowokacja, gruba dratwą szyta, kosztem nieszczęścia ludzi, a także wystawienia na szwank stosunków międzynarodowych.

Już kto jak kto, ale Miller i Kalisz w sprawach praworządności niepotrzebnie stracili kolejną okazję, żeby siedzieć cicho. Lewi i sprawiedliwi, psiakrew...

5. Jeśli PO z lewicą będą brnąć w hucpę z oskarżaniem Kaczyńskiego, to nie ma co się zastanawiać – trzeba stawiać przed Trybunał Tuska, Millera i Kalisza, bo w odróżnieniu od Kaczyńskiego – naprawdę jest za co...

 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...