Historia propagandy zatacza koło. Chociaż zamiast olbrzyma - „big”, a zamiast karła - „liliputy”, a reszta?

Historia propagandy zatacza koło. W styczniu 1945 roku na ulicach polskich zajmowanych przez komunistów pojawiał się plakat biegnącego zwycięsko żołnierza Ludowego Wojska Polskiego i drepczącego obok, karła, który w złośliwym grymasie pluł. W ten sposób karzeł próbował przeszkodzić zwycięskiemu pochodowi bohaterskiej armii, sprzymierzeńców Armii Czerwonej. Żeby nie było wątpliwości, karzeł miał tabliczkę z napisem „AK”, a pod spodem widniało hasło:

Olbrzym i zapluty karzeł reakcji.

Plakat stał się symbolem  czasów represji stalinowców z żołnierzami AK i dowodem „czarnej propagandy”.

Kiedy zobaczyłem ostatni numer tygodnika „Newsweek. Polska”, momentalnie przypomniały mi się lekcje historii z czasów stanu wojennego, podczas których uczciwi nauczyciele wyjaśniali „białe karty” w historii Polski, w tym również czasy „zaplutych karłów reakcji”. Oczywiście okładka tygodnika nie jest tożsama ze stalinowskim plakatem. Statystyczny wyborca „partii miłości” pewnie powie – okładka jak okładka.

Jednak stylistyka i pewne elementy graficzne pisma Lisa zbliżają ją do granicy, której jeszcze kilka lat temu nikt nie przekraczał. Bo dlaczego w piśmie Lisa zastosowano podobny przekaz i porównanie („big” – „olbrzym”, „karzeł” - „liliputy”)?

Na okładce „Big Zbig” wygląda równie zwycięsko, jak żołnierz LWP, chociaż liliputy „Newsweeka” starają się przeszkadzać. Mają też złośliwe miny i oczywiście podpisy, żeby przekonać ostatnich niedowiarków – kto jest kim w życiu publicznym!

Skąd wziął się taki pomysł tygodnika redaktora Lisa? Nieuctwo i brak podstawowej wiedzy? Zero wrażliwości? Głupi żart?

A może redaktor naczelny – mający przecież odpowiedni staż, doświadczenie i wiek –  wyrażając zgodę na taką okładkę postanowił zapisać się w historii propagandy wizualnej III RP, która garściami czerpnie ze skarbnicy PRL?

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych