„Wieża komunistów” Witolda Gadowskiego na bibliotecznej półce powinna znaleźć miejsce między „Żywiną” Rafała Ziemkiewicza a „Uwikłaniem” Zygmunta Miłoszewskiego. Ale choć formalnie jest powieścią, to księgarze będą mieli duży problem: czy postawić ją na półce z napisem „fiction” czy „non-fiction”?
Gadowski na szczęście nie bawił się się w umieszczanie w książce zastrzeżenia „Wszelkie podobieństwo do autentycznych postaci lub wydarzeń jest przypadkowe”. Kto wie czy nie powinien wziąć przykładu z Heinricha Bölla, który „Utraconą cześć Katarzyny Blum” poprzedził uwagą „Osoby i akcja niniejszego opowiadania są całkowicie zmyślone. Jeśliby natomiast przedstawione w nim pewne praktyki dziennikarskie przypominały praktyki gazety Bild nie jest to ani zamierzone, ani przypadkowe, lecz nieuniknione”...
RESZTA ZNAKOMITEJ RECENZJI NA wNas.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/144093-tylko-na-wnaspl-cezary-gmyz-recenzuje-wieze-komunistow-witolda-gadowskiego
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.