Problem z Rosją i Putinem. Trwanie smoleńskiego kłamstwa warunkuje trwanie władzy popleczników i zakładników Putina nad Wisłą

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

Nie bardzo rozumiem sensu dopuszczenia przez Rosjan polskich prokuratorów z polskimi ekspertami do wraku, skoro wiedzieli oni, co ci eksperci wykryją. Co się stało, że przez ponad dwa lata nie można wykonać podstawowych badań pirotechnicznych, a tu nagle można?

Zasada manipulowania Smoleńskiem polegała na tym, że Rosjanie specjalnie się nie kryli, że to oni mogli dokonać zamachu, skoro do polskiej dziennikarki jakimś „cudem” trafiły zdjęcia z wybijania szyb we wraku samolotu, ale jednocześnie uniemożliwiali zdobycie twardych dowodów. Była to demonstracja, że możemy wszystko, możemy się bawić waszymi emocjami. I polityka upokarzania kompletnym lekceważeniem wszystkich zasad kulturowych co wywoływało stan upokorzenia Polaków.

I oto nagle do tych twardych dowodów polscy prokuratorzy, do tej pory swoiste narzędzia Rosjan, którzy legitymizowali to, co Rosjanie zmanipulowali, zostają dopuszczeni wraz ekspertami do wraku. Wygląda to jak przeciek z rosyjskiego śledztwa do polskiej opinii publicznej. Bowiem to dopuszczenie do dowodów musiało nieść ze sobą wydostanie się tej wiedzy do mediów. A z mediów polskich do światowych. Ciekaw jestem kogo była to inicjatywa, to badanie pirotechniczne? Polskiej Prokuratury Wojskowej, czy to jednak pierwsza znacząca tzw. pomoc prawna strony rosyjskiej? To, co piszę to trochę political fiction, ale takie prawo publicysty. I podejrzewam że strony rosyjskiej. Bo gdyby Rosjanie powiedzieli żadnych tego typu badań, to takich badań by nie było i koniec.

Po komunizmie mamy zwyczaj cały czas postrzegać Rosję jako państwo zwarte silne groźne.

Media rządowe straszą Rosją. Z Rosją był zawsze ten kłopot, że nigdy nie jest taką jaką się wydaje. Jej cechą jest brak stabilności rządów, dlatego władza zawsze przybiera postać dyktatury jako odpowiedź na permanentny kryzys. Brak reguł powoduje, że wszyscy walczą ze wszystkimi a granice tego co dopuszczalne w tej walce zdecydowanie odbiegają od zasad świata zachodniego.

Ale doświadczenie stalinizmu w pamięci Rosjan jest obecne. Nie tylko ofiar, ale przede wszystkim beneficjentów państwowego kapitalizmu czyli oligarchów i tych którzy się wzbogacili na przemianach. Oni chcą stabilności a przy Putinie jej mieć już nie będą i wiedzą o tym. Istnienie koterii w samym kręgach władzy jest truizmem. Nie spaja tych ludzi żadna idea nadrzędna, nacjonalizm, patriotyzm. Prawem bogactwo i siła. Kto zna historię Rosji wie, że  przewroty pałacowe to była norma. Koterie dzisiaj to rywalizujące mafie.

Do opisu tego, co tam się dzieje najprawdopodobniej najlepsze są analogie z  „Ojca Chrzestnego”. To nie jest normalne państwo. I Polska do niego się upodabnia bardzo szybko. Może to dopuszczenie do przyjazdu polskich prokuratorów z ekspertami w celu pirotechnicznego zbadania wraku, jest przejawem próby osłabienia pozycji Putina i jego przybocznych przez jedną z takich koterii? Putin, co zaskakujące, choruje. I mówią o tym media rosyjskie. To sytuacja niecodzienna w rzeczywistości posowieckiej. Ale to, co miało stać się być może medialną bombą, zostało rozbrojone przez popleczników i zakładników Putina nad Wisłą, bo trwanie smoleńskiego kłamstwa warunkuje trwanie ich władzy.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych