Rozczarowanie, niepewność, zdumienie i strach – to odczucia naszych rodaków z Białorusi. Tak widzą zagrożenia, które niesie działalności MSZ, tak mocno powiązana z polityką ministra Sikorskiego. Dziś okazuje się, że współpraca z MSZ może być niebezpieczna dla polskich działaczy na wschodzie, a także stwarza wiele komplikacji dla polskich organizacji.
W ostatnich dniach przyjechała do Polski grupa działaczy z Białorusi, której przewodniczyła prezes ZPB Andżelika Orechwo. Polacy przybyli by spotkać się z Sejmową Komisją ds. Łączności z Polakami za Granicami. Aż 45-osobowa delegacja Związku Polaków na Białorusi, w tym w/w prezes ZPB Andżelika Orechwo, wiceprezes ZPB Mieczysław Jaśkiewicz, Hanna Paniszewa, Renata Dziemanczuk oraz prezesi oddziałów terenowych Związku, m.in. z Mińska, Brześcia, Iwieńca, Wołkowyska spotkali się także z min. spraw zagranicznych R. Sikorskim. Obecny partner wszystkich przedsięwzięć czyli - MSZ okazuje się być trudny dla beneficjentów jakimi są polskie organizacje społeczne w kraju i za granicą.
Wśród Polaków na wschodzie daje słyszeć się pytania- czy chodzi o to żebyśmy zniknęli? Czy jesteśmy przeszkodą dla Polski? Czy utrudniamy realizację jakichś celów polityki?
Spotkanie specjalnej komisji ŁPG w ostatnią środę - 24 października w Sali Kolumnowej Sejmu RP pokazało jak wielki jest niepokój rodaków mieszkających na Białorusi i nie tylko. Trudno się temu zresztą dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie wydarzenia: kompromitację w sprawie Alesia Bialackiego, wpadka z PIT-ami, opóźnienia w finansowaniu różnych programów i zadań podejmowanych przez polskie organizacje na wschodzie nakładają się na znaczący ciąg wydarzeń.
Jeszcze kilka miesięcy temu można było sądzić, że mamy do czynienie z przypadkami, ale to naiwnie optymistyczna wersja.
Jak mawiają Amerykanie: Jeden błąd - to przypadek. Dwa błędy – zbieg okoliczności. Trzy błędy - to świadome działanie.
I właśnie ze świadomym działaniem mamy teraz do czynienie. Nie sposób uwierzyć w to, że w nowocześnie zarządzanym państwie możliwe jest popełnianie takiej ilości błędów w sprawach tak ważnych i tak delikatnych. Nie sposób również uwierzyć w urzędniczą samowolę i opieszałość. A zatem zgodnie z tym, co mawiają Amerykanie - mamy do czynienie ze świadomą akcją.
Jest to bardzo przykre, ale trzeba nazwać to po imieniu: to świadome działanie mające na celu osłabienie Polaków w krajach naszych wschodnich sąsiadów- prowadzone w imię serwilistycznej pseudo polityki. Jest to objaw niezwykle niebezpiecznego i kompletnie błędnego myślenia, że z pozycji na klęczkach można negocjować. Historia pokazuje, że jest to niemożliwe i prowadzi wyłącznie do coraz większych strat i upokorzeń.
Demonstrowany brak szacunku wobec naszych rodaków ze strony rządu obecnej RP pokazuje, że naszego państwa i rządu też szanować nie trzeba.
Polacy w Rosji, na Białorusi i Ukrainie na pewno nie są łatwymi partnerami dla miejscowych pseudodemokratycznych rządów ale odmawianie im wsparcia ze strony Polski prowadzi do osłabienia ich pozycji, a zatem tym bardziej utrudnia ich sytuację, przez co uniemożliwia normalizację stosunków z miejscową władzą. Polacy czują się zagrożeni, zdezorientowani, pozbawieni pomocy w związku z czym ich działania stają się chaotyczne, nieracjonalne i agresywne.
Taka sytuacja stanowi zagrożenie dla polskich interesów w relacji z krajami zachodnimi np. Niemcami- ponieważ pokazujemy, że nie dbamy o naszych obywateli. Zadziwiająca jest symetria między brakiem wsparcia dla Polaków za wschodnią granicą a brakiem aktywności rządu polskiego w kwestii unieważnienia prawa nazistowskiego ograniczającego prawo mniejszości polskiej w Niemczech.
Zostawmy na razie kwestie polskiej diaspory. Pełen obraz sytuacji rysuje się dopiero wtedy kiedy weźmiemy po rozwagę kwestie gospodarcze- powszechnie oczywiste i znane każdemu: po pierwsze - kwestie gazociągu Nord- Stream i Świnoujścia ( nie będziemy w tej chwili rozwodzić się nad szczegółami), po drugie- problem negocjacji gazowych – warto powiedzieć o fakcie wielu osobom nie znanym, że niekorzystne rozstrzygnięcia dotyczące cen oraz okresu dostaw nastąpiły kiedy wiadomo było, że Polska ma złoża gazu łupkowego. Efekt tych rozmów to najdroższy gaz ziemny w Europie.
Jeśli ułożymy z tych wszystkich elementów swoisty puzzle to uzyskamy ponury obraz koncepcji polityki wschodniej, w którym wszystkie potknięcia dotyczące Polaków na Białorusi, Litwie, w Rosji i Ukrainie mają głęboki sens, są działaniami celowymi i głęboko przemyślanymi. Optymistyczne było by przyjąć, że to jedynie błędy.
Niestety nie!
To działania celowe, bardzo mocno ze sobą powiązane, będące świadectwem wspomnianej już serwilistycznej strategii politycznej. Należy prosić Boga żeby przyszło opamiętanie, żeby to wszystko nie wydało zatrutych owoców.
Zofia Wojciechowska
Program Pomost
Materiał dźwiękowy ze spotkania z polską delegacją z Białorusi znajduje się na stronach Radia Wnet
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/143486-przemyslne-pomylki-wspolpraca-z-msz-moze-byc-niebezpieczna-dla-polskich-dzialaczy-na-wschodzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.