Oblężenie Smoleńska trwało od 18 października 1632 do 26 lutego 1634 i było głównym etapem działań zbrojnych podczas wojny polsko-rosyjskiej 1632-1634. Wojna wybuchła wkrótce po śmierci Zygmunta III Wazy. Blokada miasta trwała 2 lata, Smoleńsk broniło około 2200 obrońców a oblegała ich armia licząca 25 0000 żołnierzy.

Pierwsze oddziały Michała Szeina zaczęły przybywać pod Smoleńsk w październiku 1632 r. Główne siły rosyjskie plądrowały w międzyczasie okoliczne wsie oraz zdobywały pomniejsze zamki. Dzięki temu, że Szein nie posłuchał cara i nie skierował się od razu na Smoleńsk miasto miało szansę odpowiednio przygotować się do wojny.

Ciężko się jednak dziwić, że dowódca rosyjski postanowił zdobyć inne twierdze należące do Polaków. Nie chciał się znaleźć w takiej sytuacji, w której jego armia mogłaby zostać zaatakowana od tył przez oddziały polskie, które dotarły do pozostawionych zamków. Na podbijaniu okolicznych fortec armia rosyjska straciła sporo czasu. Sam Drohobuż, który po zdobyciu został siedzibą Szeina, bronił się przez kilkanaście dni.

Ten czas pozwolił obrońcom Smoleńska na przyjęcie dodatkowych posiłków. Do miasta dotarły bowiem oddziały piechoty oraz lekkiej jazdy konnej. Spalono również przedmieścia i osady otaczające miasto żeby wojska rosyjskie nie miały gdzie uzupełnić zapasów. Wszystko wskazywało również na to, że Szein nie będzie chciał szturmować twierdzy zimą, która się nieuchronnie zbliżała. Dawało to Polakom dodatkowy czas na przygotowanie odsieczy.

Główny obóz armii rosyjskiej został usytuowany w zakolu Dniepru 5 km od twierdzy smoleńskiej. Usytuowanie terenu dawało Rosjanom zabezpieczenie praktycznie z każdej strony. Od strony północnej i wschodniej obóz opływała rzeka, natomiast od zachodniej chronił go głęboki jar i bagna. Pewne jednak było, że w przypadku nadejścia odsieczy walki nie będą rozgrywać się na tym terenie tylko bezpośrednio pod Smoleńskiem.Niemniej obóz był potrzebny żeby przygotowywać natarcie na wroga.

Właściwe oblężenie miasta rozpoczęło się dopiero w grudniu 1632 r. Wtedy to Szein kazał otoczyć miasto oddziałami artyleryjskimi i zarządził długotrwały ostrzał. Kordon rosyjski nie był jednak zbyt szczelny. Jak podają źródła do miasta docierał prowiant i amunicja organizowana przez wojewodę smoleńskiego Aleksandra Gosiewskiego i księcia Krzysztofa Radziwiłła. Tak rozpoczęło się oblężenie, które trwało do 26 lutego 1634 r.

Zaraz po elekcji nowy król Władysław IV Waza zebrał znaczną armię i wyruszył na jej czele pod Smoleńsk. Zanim Szein zdołał przygotować drugi szturm, król Polski 30 sierpnia połączył się pod Hłuszycą z siłami Radziwiłła. W tym momencie armia polsko-litewska osiągnęła stan około 25 tys. żołnierzy i kilkunastu dział. Po przerzuceniu mostów przez Dniepr armia królewska nawiązała łączność z oblężoną załogą.

Pod Smoleńsk Władysław IV dotarł na początku września 1633 roku, po czym wspólnym wysiłkiem Polaków i Litwinów udało się najpierw przerwać pierścień oblężenia, a gdy 17 września przybyło z pomocą 12 000 Kozaków zaporoskich, dwa dni później przystąpiono do działań ofensywnych, które zmusiły Szeina do zwinięcia oblężenia w dniu 3 października 1633 roku.

Dalsze działania armii Władysława IV doprowadziły do okrążenia Rosjan. Role się odwróciły i 26 lutego 1634 roku armia Szeina skapitulowała.

Wkrótce potem podpisano pokój wieczysty w Polanowie. Na jego mocy Władysław IV Waza zrzekł się roszczeń do tytułu cara, ale Rzeczpospolita utrzymała zdobycze terytorialne w postaci ziemi smoleńskiej, czernihowskiej i siewierskiej.

lw/Historykon/smolensk400lat.pl