Andrzej Duda: Gdybym poszedł do Ziobry miałbym poczucie zdrady. I to takiej kilkakrotnej

fot. PAP/Tomasz Gzell
fot. PAP/Tomasz Gzell

Andrzej Duda, poseł PiS i były minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w mocnych słowach opisuje dlaczego odmówił, gdy namawiano go, by przeszedł do Solidarnej Polski.

Nie zdecydowałem się pójść tą drogą, bo uważałem, że mam (…) swoje zobowiązania i nigdy się ich nie wyprę. Jestem człowiekiem, który stara się działać i żyć uczciwie. Lubię móc popatrzeć na swoją twarz rano przy goleniu

- mówi w wywiadzie dla „Super Expressu”.

Jakby pan poszedł do Ziobry, toby pan nie mógł?

- pada pytanie.

Andrzej Duda nie owija w bawełnę:

Myślę, że miałbym poczucie zdrady i to kilkakrotnej.

Parlamentarzysta odnosi się też do niedawnego sondażu TNS Polska dla TVP Info, w którym PiS z 39 proc. poparciem zdystansował Platformę Obywatelską (33 proc.).

Myśmy od dawna czekali na to, żeby nastąpiło jakieś przełamanie. Po prostu Polacy zaczęli oceniać rządy Tuska na spokojnie i z rozwagą

- zaznacza poseł.

Zdaniem Andrzeja Dudy, na zmianę nastrojów społecznych wpłynęły nie tylko takie wydarzenia jak afera Amber Gold czy skandal z zamianą ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Istotne jest też i to, że Polacy dotkliwie odczuli mizerię rządów PO we własnych kieszeniach. Zwłaszcza w porównaniu z okresem gdy rządziło PiS.

JKUB/”SE”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych