Andrzej Duda, poseł PiS i były minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w mocnych słowach opisuje dlaczego odmówił, gdy namawiano go, by przeszedł do Solidarnej Polski.
Nie zdecydowałem się pójść tą drogą, bo uważałem, że mam (…) swoje zobowiązania i nigdy się ich nie wyprę. Jestem człowiekiem, który stara się działać i żyć uczciwie. Lubię móc popatrzeć na swoją twarz rano przy goleniu
- mówi w wywiadzie dla „Super Expressu”.
Jakby pan poszedł do Ziobry, toby pan nie mógł?
- pada pytanie.
Andrzej Duda nie owija w bawełnę:
Myślę, że miałbym poczucie zdrady i to kilkakrotnej.
Parlamentarzysta odnosi się też do niedawnego sondażu TNS Polska dla TVP Info, w którym PiS z 39 proc. poparciem zdystansował Platformę Obywatelską (33 proc.).
Myśmy od dawna czekali na to, żeby nastąpiło jakieś przełamanie. Po prostu Polacy zaczęli oceniać rządy Tuska na spokojnie i z rozwagą
- zaznacza poseł.
Zdaniem Andrzeja Dudy, na zmianę nastrojów społecznych wpłynęły nie tylko takie wydarzenia jak afera Amber Gold czy skandal z zamianą ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Istotne jest też i to, że Polacy dotkliwie odczuli mizerię rządów PO we własnych kieszeniach. Zwłaszcza w porównaniu z okresem gdy rządziło PiS.
JKUB/”SE”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/142085-andrzej-duda-gdybym-poszedl-do-ziobry-mialbym-poczucie-zdrady-i-to-takiej-kilkakrotnej
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.