Dwa tygodnie po starciach i zamieszkach w Warszawie podczas Święta Niepodległości, w wyniku których m.in. spłonął wóz transmisyjny jednej ze stacji telewizyjnych, prezydent Bronisław Komorowski przedstawił projekt nowelizacji ustawy Prawo o zgromadzeniach.

Kancelaria Prezydenta próbowała wpisać się w panujące wówczas emocje i wykorzystać zamieszki jako pretekst do gruntownej zmiany prawa. Eksperci m.in ze  Stowarzyszenia Sędziów Polskich wskazywali, że inicjatywa prezydenta Komorowskiego "stanowi kolejny przykład interwencji legislacyjnej związanej z bieżącymi wydarzeniami".

Dzisiaj biuro prasowe Kancelarii Prezydenta poinformowało, że prezydent Komorowski złożył pod ustawą swój podpis. Wkrótce wejdzie ona w życie, W informacji prasowej czytamy, że:

Podstawowym celem ustawy uchwalonej z inicjatywy Prezydenta RP jest ustanowienie przepisów wspomagających ochronę pokojowych demonstrantów przed chuligańskimi ekscesami zagrażającymi ich życiu lub zdrowiu, a także zapobieżenie powstawaniu szkód materialnych.

Prezydencki projekt nowelizacji ustawy wprowadza rozwiązania, które w intencji jego autorów mają ograniczyć lub wyeliminować zagrożenia, naruszające bezpieczeństwo obywateli. W tej sprawie chodzi zasadniczo o to, czy  prawo obywateli do zgromadzeń publicznych może być ograniczane ze względu na inne wartości.

Konstytucja w art. 57 zapewnia każdemu wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Nie jest to jednak wolność o charakterze absolutnym bo może być, w zgodzie z Konstytucją, ograniczona ustawą wtedy, gdy jest to konieczne dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego, zdrowia lub praw innych osób.

- czytamy w informacji Kancelarii Prezydenta.

Te argumenty nie przekonały polityków opozycji i spotkały się z lawiną krytyki ze strony organizacji pozarządowych.  Prezydencki projekt został skrytykowany m.in. przez przedstawicieli Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacji "Panoptykon" oraz stowarzyszenie "Marsz Niepodległości". Ich przedstawiciele podkreślali, że ustawa o zgromadzeniach wymaga nowelizacji, ale prezydencki projekt jest niedopracowany, a niektóre przepisy są po prostu niekonstytucyjne.

Nie przeszkodziło to jednak prezydentowi złożyć podpisu pod ustawą, która w w przekonaniu nie tylko oponentów politycznych narusza konstytucyjne wolności. Pod pozorem troski o bezpieczeństwo obywateli przemycając groźne przepisy, które władza może wykorzystać przeciwko demonstrującym swoje niezadowolenie.

Na reakcję opozycji nie trzeba było długo czekać. Przewodniczący Zespołu Parlamentarnego ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa Krzysztof Szczerski z PiS postanowił zwołać nadzwyczajne posiedzenie w tej sprawie:

Zapraszamy przedstawicieli organizacji obywatelskich, które podpisały się pod protestem przeciwko tej ustawie. Na spotkaniu przedstawiona zostanie propozycja powołania Obywatelskiej Komisji Legislacyjnej, której zadaniem byłoby wypracowanie projektu inicjatywy legislacyjnej przywracającej wolność zgromadzeń w Polsce i nieunowocześniającej prawo o zgromadzeniach. W skład Komisji weszliby przedstawiciele Zespołu oraz organizacji pozarządowych.