Zdumiewająca jest „alergia” niektórych katolików na zwierzęta. Jej skutkiem jest zawłaszczenie przez środowiska lewicowe, tak kwestii traktowania zwierząt, jak i postaci św. Franciszka z Asyżu, który przecież przez Jana Pawła II ogłoszony został patronem ekologów. Polski papież w Orędziu na XXIII Światowy Dzień Pokoju zwraca uwagę na zawstydzający dla katolików fakt, że często ludzie, którzy nie mają sprecyzowanych przekonań religijnych poczuwają się do obowiązku opieki nad zwierzętami. Tym bardziej więc, ci którzy wierzą w Boga Stwórcę - członkowie Kościoła katolickiego, upomina papież - powinni pamiętać, że odpowiedzialność za całe stworzenie jest elementem ich wiary. Św. Franciszek może być zaś dla katolików wzorem poświęcenia się budowaniu pokoju z całym stworzeniem. Jan Paweł II przypomina też, że pierwszą instytucją kształtującą postawy jest rodzina i to w niej dziecko powinno uczyć się miłości do przyrody.

Jeśli uznamy, że św. Franciszek stawia nam poprzeczkę za wysoko, możemy wzór do naśladowania odnaleźć w osobach świeckich, chociażby w śp. Parze Prezydenckiej.

Należy od dziecka wpajać, że zwierzęta czują tak samo jak ludzie (...) Uważam, że zwierzęta to nasi bracia mniejsi, że zwłaszcza te domowe, to są też członkowie naszych rodzin

- powiedziała śp. Maria Kaczyńska w jednym z ostatnich wywiadów (1).

Wszyscy wiedzą, jak bardzo kochał zwierzęta

- wspomina śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Anna Kasprzyszak (Kamińska).

Uderzyła mnie zwłaszcza rola zwierząt. Psy i koty czuły się w tym mieszkaniu (pp. Kaczyńskich) równie swobodnie jak ludzie. (...) To rozpieszczenie miejscowej menażerii wynikało z miłości, jaką jej tam najwyraźniej okazywano

- pisze Piotr Zaremba (2).

O zwierzętach śp. Lech Kaczyński nie zapominał piastując państwowe urzędy.

Bardzo  charakterystyczne dla wrażliwości Lecha Kaczyńskiego było też to, że na sam koniec swojej służby (jako ministra sprawiedliwości) zainteresował się podwyższaniem wyroków w sprawach o okrucieństwo przeciwko zwierzętom

- zauważa Piotr Semka (3). Lech Kaczyński słynął z troski o zwierzęta, kiedy był prezydentem Warszawy. Utworzył w Ratuszu stanowisko pełnomocnika ds. zwierząt, angażował się w tworzenie programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami, nadzorował  remont schroniska na Paluchu. W 2005 roku nawiązując do Światowego Dnia Zwierząt zwrócił się z apelem do mieszkańców stolicy o „otwarcie serc i okienek piwnicznych”, by pomóc przetrwać wolno żyjącym kotom okres jesienno-zimowy.

Podczas kampanii wyborczej po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego prof. Zdzisław Krasnodębski oświadczył:

Nie chcę  Polski, której prezydent dla przyjemności zabijał zwierzęta, nawet jeśli ma pięcioro dzieci (4).

 

Myli się ten, kto okrucieństwo wobec zwierząt chciałby usprawiedliwiać cytując Księgę Rodzaju:

Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi (Rdz 1, 28).

Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza wyraźnie:

To władanie nie może być samowolnym i niszczącym panowaniem(5).

Jan Paweł II w Sollicitudo rei socialis tak natomiast  wyjaśnia znaczenie biblijnego tekstu:

Panowanie, przekazane przez Stwórcę człowiekowi nie oznacza władzy absolutnej.

I dodaje:

W odniesieniu do widzialnej natury jesteśmy poddani nie tylko prawom biologicznym, ale także moralnym, których nie można bezkarnie przekraczać.

Nie należy „używać (…)  zwierząt w sposób dowolny, jedynie według własnych potrzeb gospodarczych”-  upomina też Jan Paweł II (6). Z jego słowami koresponduje wypowiedź Benedykta XVI:

nie mamy prawa sobie z nimi (zwierzętami) dowolnie  poczynać (...) degradacja żywych istot zamienionych w towar, wydaje mi się sprzeczna ze stosunkiem człowieka do zwierzęcia, jaki przewija się w Biblii (7).

W Orędziu na XLIII Światowy Dzień Pokoju przeczytamy:

Prawdziwym sensem początkowego nakazu Boga, jasno ukazanym w Księdze Rodzaju, nie było po prostu nadanie władzy, lecz raczej wezwanie do odpowiedzialności (8).

Panowanie oznacza odpowiedzialność za stworzony przez Boga świat, ale i troskę.

Bóg  powierzył człowiekowi opiekę nad zwierzętami

- mówi  Benedykt XVI (9). Opiekuńcza funkcja jest zdefiniowana w biblijnych słowach:

Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał (Rdz 2, 15).

KKK precyzuje:

Mężczyzna i kobieta, stworzeni na obraz Stwórcy, który miłuje "wszystkie stworzenia" (Mdr 11, 24), są powołani, by uczestniczyć w Opatrzności Bożej w stosunku do innych stworzeń (10).

Odpowiedzialność i troska to jednak nie wszystko, co winni jesteśmy stworzeniu. Zwierzęta zasługują także na nasz szacunek. Dlaczego? Bo są „stworzeniami Bożymi, istotami, których istnienia Bóg chciał” - mówi Benedykt XVI (11). Nie tylko powinniśmy je szanować, ale nawet musimy jako „towarzyszy stworzenia”. Ten szacunek nie zagraża godności człowieka, bo właśnie w niej ma swoje źródło. Wyjaśnia to Jan Paweł II:

Szacunek dla życia i dla ludzkiej godności zakłada także poszanowanie dla stworzenia i troskę o nie (12).

Katolikom przykład takiego „prawdziwego i pełnego szacunku” daje św.  Franciszek.

 

Dlaczego zresztą nie mielibyśmy opiekować się zwierzętami, skoro czyni to nawet Bóg? W Psalmie 36 znajdziemy słowa: „niesiesz, Panie, ocalenie ludziom i zwierzętom” (Ps 36, 7). Czasem Bóg musi przypominać pełnym egoizmu ludziom, że nie tylko o nich ma staranie. Jonaszowi, który oburzył się na Boga za to, że odstąpił od ukarania Niniwy Bóg odpowiada:

A czyż Ja nie powinienem mieć litości  nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi (…), a nadto  mnóstwo zwierząt? (Jon 4, 11).

Skarżącego się na swój los Hioba pyta:

Kto żeru dostarcza krukowi, gdy młode do Boga wołają, gdy błądzą ogromnie zgłodniałe? (Hi 38, 41).

Bóg pamięta o pogardzanych przez człowieka wróblach:

Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach  Bożych ( Łk 12, 6).

Jeśli mamy jeszcze wątpliwości czy katolikowi wypada troszczyć się o zwierzęta, może rozwieją je słowa Benedykta XVI:

Nie należy zapominać o wielce znaczącym fakcie, że wiele osób znajduje uspokojenie i pokój, czują się one odnowione i umocnione, gdy są w bliskim kontakcie z pięknem i harmonią przyrody. Istnieje zatem swego rodzaju wzajemność: gdy opiekujemy się światem stworzonym, stwierdzamy, że Bóg poprzez stworzenie, bierze nas w opiekę (13).

 

Agnieszka Kanclerska, Wrocław

___________________________

 

1. Wywiad z Marią  Kaczyńską dla TVP Info 11.02.2010.

2. Anna Kasprzyszak (Kamińska), Dziękuję Ci Leszku za piękne dziesięć lat; Piotr Zaremba, Kilka nieuporządkowanych obrazków,(w:)Lech Kaczyński. Portret (opr. M. Karnowski), Kraków 2010.

3. Piotr Semka, Lech Kaczyński. Opowieść arcypolska,Warszawa 2010, s.68.

4. Zdzisław Krasnodębski, Komorowski, czyli Polska pokorna, „Rzeczpospolita” 31.05.2010.

5. KKK, nr 373.

6. Jan Paweł II, Encyklika Sollicitudo rei socialis, 34.

7. Bóg i świat. Z kardynałem Josephem Ratzingerem rozmawia Peter Seewald, Kraków 2005, s.72.

8. Benedykt XVI, Orędzie na XLIII Światowy Dzień Pokoju, 6.

9. Bóg i świat..., op. cit.,72.

10. KKK, nr 373.

11. Bóg i świat..., op. cit.,72.

12. Jan Paweł II, Orędzie na XXIII Światowy Dzień Pokoju,16.

13. Benedykt XVI, Orędzie... op. cit.,13.