Wprowadzone przez rząd PO przepisy ustanawiające przymus opłat za studia na drugim kierunku przynoszą opłakane rezultaty. W praktyce uderzają w zdolnych studentów chcących uzyskać spluralizowane wykształcenie - bardzo cenione na rynku pracy.

Mądre narody, wzorce stanowią Dania i Finlandia, reagują na kryzys wsparciem dla edukacji i preferencją dla dobrego wykształcenia. Na tym tle polityka Tuska jest prymitywna. Według oficjalnych danych liczba stypendiów motywacyjnych zmniejszyła się o 100 tys., a wbrew deklaracjom minister Kudryckiej w tym samym czasie pomoc socjalna dla studentów nie została zwiększona (http://prawo.rp.pl/artykul/938075-Piatka-bez-nagrody.html). W powszechnej opinii przepisy ustawy okazały się całkowicie niefunkcjonalne.

Apeluję  do rządu o wycofanie przepisów nakazujących opłaty za studia na drugim kierunku, warto przyznać się do popełnionego błędu tak jak stało się to w przypadku ustawy o systemie informacji oświatowej. Podtrzymuję także wniosek do TK w tej sprawie. (http://62.111.213.54/sprawa/sprawa_pobierz_plik62.asp?plik=F613353507/K_35_11_WNS_2011_12_16.pdf&syg=K%2035/11). Przymus opłat za drugi kierunek studiów narusza konstytucyjne prawo do nauki i autonomię uczelni wyższych.