Początek był zwykły, jak to w piątkowe popołudnie, około czwartej po południu czasu nowojorskiego, gdy na rynku telewizyjnych wiadomości zaczyna się z reguły weekendowa posucha. Stacja Fox News Chanel zaczęła nadawać relację na żywo ze śmigłowca, który leciał za pędzącym samochodem autostradą w okolicach Phoenix. W środku człowiek z bronią, prawdopodobnie złodziej samochodowy. Kilkadziesiąt minut wcześniej strzelał do policjantów w trakcie ucieczki. Teraz mknął autostradą z prędkością dochodzącą do 170 km/h, slalomem omijając wolniejsze pojazdy.
Było przepiękne słońce, na niebieskim niebie żadnej chmury. Pędzący autostradą czerwony samochód i w tle komentarz prowadzącego. Dokąd on dojedzie? Na ile starczy mu benzyny? Słowem nic szczególnego: zwłaszcza w piątkowe popołudnie, gdy nie dzieje się nic politycznie ważnego, takie pościgi FNS pokazuje. Ot, raptem ponad tydzień wcześniej, ucieczka bankowych rabusiów po uliczkach Los Angeles. Tam były nawet efekty komiczne: uciekający wyrzucali przez okno banknoty, miejscowa biedota je chwytała, skutecznie spowalniając w wąskich uliczkach policyjne radiowozy.
Słońce, bezchmurne niebo, mknący samochód – obrazek w sam raz na piątkowe popołudnie pozbawione kryzysów politycznych i klęsk żywiołowych dziejących się „na żywo” już i teraz. Ale uciekinier skręcił w boczną drogą. Jego samochód spowijały kłęby kurzu. Gdzie jedzie? Tajny plan ucieczki bezdrożami? Po wyschniętych strumieniach. A może one jest stąd? Jest farmerem, który w wolnych chwilach dorabia na kradzieży samochodów? Głos prowadzącego w tle zdradza wyraźne zainteresowanie motywami człowieka, który porzucił wygodną autostradę aby pędzić po pustynnych wertepach.
Kiedy uciekinier zatrzymał się w kępach traw, słońce dalej było bezchmurne. Ale prowadzący zaczął zdradzać objawy lekkiego zdenerwowania. –
Czeka się na koniec takich historii i człowiek się niepokoi, jaki będzie koniec
– powiedział Shapard Smith ze studia. Kierowca zaczął coś manipulować po drzwiach. Po czym zaczął biec, najwyraźniej zachowywał się dziwnie. Zataczał, wymachiwał ręki, strzelał w powietrze... Wreszcie stanął, przyłożył pistolet do głowy. Wystrzelił i padł... Wszystko to na żywo w krajowej telewizji. Jeszcze tylko przejście na studio i krzyk prowadzącego
przerwijcie to, przerwijcie to, przerwijcie to!.
I wielkie rozczarowanie.
Po przerwie na reklamy, padło wyjaśnienie z ust Sheparda Smitha.
Mamy coś Państwu do wyjaśnienia. Kiedy pokazywaliśmy Państwu ucieczkę samochodem i kierowca wysiadł z samochodu, mieliśmy opóźniony przekaz. To dlatego nic nie mówiłem przez dziesięć sekund. Mieliśmy pięciosekundowe opóźnienie, tak że widzieliśmy wszystko w studio pięć sekund przed Wami. Tak jeśliby stało się coś strasznego, moglibyśmy przerwać nadawanie, aby Państwo tego nie widzieli. I naprawdę schrzaniliśmy to. Jest nam naprawdę bardzo, bardzo przykro. Tego nie można pokazywać w telewizji. Podjęliśmy wszelkie kroki aby zapobiec pokazaniu tego w telewizji. Osobiście Państwa przepraszam, że coś takiego się stało. Przepraszam, to się już nigdy więcej nie stanie, kiedy ja będę w studio
– mówił wyraźnie poruszony Smith. Całość do zobaczenia: http://www.youtube.com/watch?v=tCqZE5nuJp4
Tym razem śmierć na żywo była wynikiem błędu. Ale fakt, że ją pokazano, wynika ze specyfiki współczesnych telewizji informacyjnych. Nadają 24 godziny na dobę, ścigając się na szybkość i dramatyzm przekazu. Te unoszące się na niebie śmigłowce muszą przecież coś pokazać, aby na siebie zarobić. Zatrudnieni w newsroomie też muszą podkręcić przekaz, aby dostać pensję. Codziennie świeża dawka sensacji, musi być przebita następnego dnia jeszcze mocniejszym obrazkiem...
Paweł Burdzy z Chicago
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/141251-samobojstwo-na-ekranie-telewizora-stacja-fox-news-chanel-pokazala-smierc-na-zywo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.