Sąd zwrócił do prokuratury sprawę wokalistki Olgi J. i zlecił przeprowadzenie badań psychiatrycznych piosenkarki

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Fot. PAP/Jan Bogacz
Fot. PAP/Jan Bogacz

Stołeczny sąd rejonowy zwrócił do prokuratury, w celu uzupełnienia postępowania, sprawę znanej wokalistki Olgi J. podejrzanej o posiadanie blisko 3 g marihuany - poinformował PAP w czwartek rzecznik prasowy warszawskiego sądu okręgowego sędzia Igor Tuleya.

Sąd zobowiązał prokuratora m.in. do przeprowadzenia badań psychiatrycznych. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii obowiązkowe jest też sporządzenie przez specjalistę wywiadu, czyli rozmowy z oskarżonym na temat środków, których dotyczy sprawa

- powiedział sędzia Tuleya. Dodał, że postanowienie sądu o zwrocie sprawy nie jest jeszcze prawomocne, prokuratura może się na nie zażalić.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura powiedział, że zażalenie takie jest już przygotowywane przez prokuratora i wkrótce trafi do sądu okręgowego.

Prokurator stoi na stanowisku, że z akt sprawy wcale nie wynika, aby oskarżona była uzależniona, czy też sama zażywała narkotyki, więc nie było podstaw do skierowania jej na badania psychiatryczne

- powiedział.

Prok. Ślepokura dodał, że prokuratura nie mogła zastosować w przypadku wokalistki od niedawna obowiązującego przepisu, który pozwala na umorzenie postępowania przez prokuratora, jeśli sprawa dotyczy małej ilości narkotyków na własny użytek sprawcy.

W orzecznictwie przyjmuje się, że nieznaczna ilość to jedna-dwie działki; w tym przypadku chodzi natomiast o około pięć-sześć działek. Ponadto Olga J. wskazywała, że środki te nie były na jej własny użytek

- wyjaśnił.

Olga J., znana jako Kora, została zatrzymana przez warszawską policję w czerwcu. W paczce nadesłanej na jej adres celnicy znaleźli marihuanę. Media donosiły wówczas, że przesyłka była zaadresowana na jej psa.

Jak wówczas informowała policja, w jej domu znaleziono ok. 3 gramów narkotyku. Postawiono jej zarzuty i zwolniono. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Warszawa-Żoliborz w drugiej połowie sierpnia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Narracja o trzech gramach marihuany to ściema. W paczce zaadresowanej na partnera Kory znajdowało się 66g suszu

Paczkę wyszukał wśród przesyłek pies celników. Po otwarciu przesyłki znajdujący się w niej susz zbadano narkotestem, a po weryfikacji, że to konopie indyjskie, przekazano do laboratorium celnego.

CZYTAJ TAKŻE: Ramona też popierała Bronisława Komorowskiego. Czy wyrok ws. 60 gramów marihuany zamówionej w USA będzie łagodniejszy?

W myśl ustawy antynarkotykowej za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych grozi do 3 lat więzienia, ale w przypadkach mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Gdyby udowodniono komuś posiadanie znacznej ilości narkotyków, groziłoby mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

lw, PAP

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych