NASZ WYWIAD. "Nie mamy do czynienia z przypadkiem". Macierewicz o konieczności wszczęcia nowych śledztw i działaniu na szkodę państwa

PAP/Adam Warżawa
PAP/Adam Warżawa

wPolityce.pl: Prokurator Ireneusz Szeląg poinformował, że odbędą się przynajmniej cztery kolejne ekshumacje ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Wiadomo, że dwa inne wnioski jeszcze są rozpatrywane. We wszystkich przypadkach istnieją wątpliwości dot. personaliów osób pochowanych. O czym to świadczy?

Antoni Macierewicz: O ogromnej skali zaniedbań. Pamiętajmy, że mówimy o grupie nie 96 ofiar katastrofy smoleńskiej, ale o 28 osobach. Tyle osób było identyfikowanych przez rozpoznanie szczątków. Pozostałe osoby były identyfikowane po badaniach genetycznych. Stan ich ciał uniemożliwiał rozpoznanie. Jeśli z 28 osób minimum sześć osób mogło zostać źle rozpoznanych, to skala jest ogromna. Jeżeli te doniesienia się potwierdzą, trzeba będzie wszcząć postępowanie ws. działania na szkodę śledztwa. Rodzą się podejrzenia, że ze strony rosyjskiej mieliśmy do czynienia ze świadomym zacieraniem śladów, z próbą ukrycia prawdy. Takie samo śledztwo powinno zostać wszczęte w Polsce, przeciwko prokuratorom wojskowym.

 

Dlaczego?

Takie śledztwo powinno na pewno dotyczyć m.in. prokuratora Szeląga oraz tych, którzy byli na miejscu tragedii i dopuścili do zaniedbań. Oni nie dopełnili obowiązków. To ich winą jest, że Rosjanie mogli dopuścić do takiego zamieszania. Nie wiem, czy ich działanie było świadomym i celowym, czy jest wynikiem zamieszania. Skala patologii wskazuje jednak, że możemy mieć do czynienia z działaniem świadomym, z zamazywaniem śladów. To trzeba sprawdzić. To oznacza, że prokuratorzy Szeląg, Parulski oraz ci, którzy byli w Rosji i nie wzięli udziału w sekcjach zwłok, mimo takiego obowiązku, a następnie zakazali robienia sekcji w Polsce, powinni ponieść konsekwencje. To oni również wydali zgodę, by część szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej została skremowana. Część śladów została zniszczona. To uniemożliwiło jakiekolwiek badania dowodów.

 

Możliwe, że mamy do czynienia z tragiczną pomyłką?

Skoro sprawa dotyczy tak dużej liczby osób, to mamy do czynienia z działaniem systematycznym. To nie chodzi o przypadek. Gdyby sprawa dotyczyła jednej osoby, można byłoby mówić o przypadku, czy pomyłce. Skoro to jest tak dużo osób, nie mamy do czynienia z przypadkiem.

 

Co powinno się obecnie stać?

Śledztwo ws. działania prokuratury rosyjskiej na szkodę śledztwa smoleńskiego, śledztwo ws. działania prokuratorów polskich pracujących w Rosji oraz śledztwo ws. skremowania szczątków ofiar katastrofy - tego oczekuję obecnie. Przez ponad dwa lata ukrywano prawdę o katastrofie smoleńskiej, odsuwano tę sprawę, uspokajano, że wszystko będzie wyjaśnione, że trzeba zawierzyć Rosjanom. To wszystko miało jeden cel - zamiatać sprawę pod dywan. Tej sprawy pod dywan nie da się jednak zamieść.

Rozmawiał KL

 

Na portalu Stefczyk.info poseł Antoni Macierewicz komentuje również ostatnie działania prokuratury ws. ekshumacji śp. Anny Walentynowicz. Szokująca jest skala bezprawia w działaniu prokuratury - mówi poseł. Przeczytaj!

Komentarze

Liczba komentarzy: 0