Łukasza Warzechy Teatrzyk „Przegniły batonik” przedstawia sztukę „Dyskusja”. Kolenda-Zaleska za stołem, wokół niej goście

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Teatrzyk „Przegniły batonik” przedstawia sztukę „Dyskusja”

Osoby:

Katarzyna Kolenda-Zaleska – dziennikarka TVN24

Stefan Niesiołowski – poseł PO

Armand Ryfiński – poseł Ruchu Palikota

Janusz Piechociński – poseł PSL

Leszek Miller – lider SLD

Miejsce: studio TVN24. Kolenda-Zaleska za stołem, wokół niej goście. Z tyłu, jako tło, ogromna twarz Jarosława Kaczyńskiego, wykrzywiona w nienawistnym grymasie.

Kolenda-Zaleska: Witam państwa. Witam w studiu gości. Jak państwo być może zauważyli, nie ma wśród nich przedstawiciela PiS. Jako że dzisiejszym tematem ma być, ha ha, tak zwane exposé prezesa Kaczyńskiego, uznaliśmy, że przecież nie można być sędzią we własnej sprawie i stąd brak w studiu reprezentanta tej partii. Tę zasadę będziemy od dziś stosowali konsekwentnie. A teraz proponuję, abyśmy omówili najistotniejsze elementy przemówienia prezesa.

Niesiołowski (plując i charcząc): Ja nie wiem naprawdę, czy jest sens zastanawiać się nad tym bełkotem, tym nienawistnym międleniem, w którym zawsze najgorsza jest Platforma…

Piechociński (niepewnie): No tak, panie pośle, ale akurat w tym przemówieniu prezes nie wspominał ani o Tusku, ani o PO…

Niesiołowski (nakręcając się): Właśnie, hipokryta jeden, nie wspominał celowo, złośliwie nie wspominał, chociaż na pewno pomyślał. Przecież wszyscy go znamy!

Ryfiński: Oczywiście Kaczyński nie wspomina też ani słowem o pozycji Kościoła ani o homoseksualistach. To są tematy, które PiS woli zamilczeć, choć one obchodzą miliony Polaków! To dowód tragicznego zacofania jego faszyzującej partyjki.

Kolenda-Zaleska: To może sięgnijmy do propozycji ekonomicznych. Prezes proponuje…

Niesiołowski (tocząc pianę): Co ten ekonomiczny imbecyl może proponować?!

Przecież on nawet nie wie, ile jest dwa i dwa!

Miller: Swoimi absurdalnymi propozycjami, w tym niedorzecznymi projektami ekonomicznymi, Jarosław Kaczyński usiłuje oczywiście zamydlić swoją odpowiedzialność za śmierć Barbary Blidy.

Kolenda-Zaleska: Prezes chciałby, żeby w jednej ustawie połączyć…

Niesiołowski (czerwieniejąc i zieleniejąc na przemian): On sobie może łączyć chyba klocki lego! On w Sejmie nic nie może, więc niech głowy nie zawraca!

Ryfiński: Ignorowanie przez Sejm projektu ustawy o związkach partnerskich…

Miller (przerywa): Warto też zauważyć, że Jarosław Kaczyński ani słowem nie wspomniał w swoim przemówieniu o sprawie Smoleńska. To klasyczne usypianie czujności, żeby oszukać wyborców, podczas gdy naprawdę mamy do czynienia z politykiem, dyszącym żądzą zemsty.

Kolenda-Zaleska (do Piechocińskiego): Panie pośle, chciałby pan coś dodać?

Piechociński: Cóż, PSL z zainteresowaniem przygląda się wszelkim pomysłom, jakie się pojawiają, oczywiście nie możemy wyrazić swojej opinii, póki nie dowiemy się, jakie dokładnie…

Kolenda-Zaleska: Tak, bardzo dziękuję. A teraz musimy przejść do kolejnego ciekawego tematu. Pan premier osobiście cucił chłopca, który zemdlał podczas inauguracji roku szkolnego. Zobaczmy materiał.

Kurtyna

Kolenda-Zaleska za stołem, wokół niej goście

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych