W telewizji TVN, zaprzyjaźnionej z Platformą Obywatelską (copyright Andrzej Wajda), w której nie wolno śmiać się z tejże PO (copyright Edward Miszczak) morze słów wylano nad opozycją, która nie chce być merytoryczna, nie chce przedstawić programu rządów, nie chce pokazać konkretów. Czy to słuszne zarzuty - inna sprawa. Warto jednak popatrzeć cóż robi ta stacja gdy taka propozycja się pojawia?

Wtedy Anita Werner dzielnie zapowiada ironicznie:

PiS ma pomysł na Polskę, bo kraj się sypie: brakuje milionów miejsc pracy, milionów mieszkań, jest fatalna służba zdrowia i oświata, system podatkowy jest zardzewiały, a autostrad jest tyle, co kot napłakał. Tak mówi dziś Jarosław Kaczyński i zapowiada: przechodzimy do ofensywy - chcemy zmian w podatkach i szkolnictwie, mamy sposób na bezrobocie i program mieszkaniowy. Prezes PiS nie mówi, skąd wziąć na to pieniądze, więc polityczni przeciwnicy słuchają i podsumowują: to koncert życzeń.

I faktycznie, w materiale głos opozycji brzmi głośno, kontruje każdą propozycję PiS, choć jest dobrym obyczajem przy tej rangi wystąpieniach najpierw je zaprezentować, a dopiero w kolejnym materiale oddać głos krytykom.

Ale dzielny Jakub Sobieniowski działa inaczej. Po pierwsze robi wszystko by Jarosław Kaczyński, przedstawiający swój program, powiedział jak najmniej. Oto co w materiale Sobieniowskiego zdołał wypowiedzieć prezes Prawa i Sprawiedliwości:

Dzień dobry państwu.

To jest początek, początek tej naszej ofensywy.

My jako w istocie jedyna, nie tylko największa, ale w istocie jedyna partia opozycyjna, bo ta opozycyjność innych jest, powiedzmy sobie, dosyć szczególna.

Nie mogliśmy przewidywać szybszych wyborów.

W tej chwili panu takiej kwoty nie podam, na pewno ona mieści się w tym wzroście dochodów, które będą dzięki zmianom w podatkach

W tej chwili ministerstwo kultury prowadzi politykę wspierania sobie dosyć specyficznej twórczości

W sumie mówił tak, pocięty do granic bełkotu, przez 42 sekundy. Jego krytycy (Miller, Ziobro, Rozenek, Schetyna, Tusk)  - przez 53 sekundy. W materiale, który propozycję PiS "prezentował"! Klasyczny kawałek propagandy III RP. Jutro Kaczyński dostanie pewnie w "Faktach" trzy sekundy, powie "dzień dobry", a władza będzie mogła roznieść opozycję na strzępy! Pyszne.

Sobieniowski tak się w dziele ośmieszania propozycji opozycji zapędził, że przekonywał iż kolejną propozycją PiS jest:

reforma edukacji, w tym likwidacja gimnazjów, które powstały za rządów PiS.

Choć, jako żywo, reforma je wprowadzającą weszła w życie 1 września 1999 roku! PiS wtedy nie istniał! A Jarosław Kaczyński był nawet poza AWS, która to wprowadziła.

A na koniec Sobieniowski podrzuca cytat z Donalda Tuska:

Z dwojga złego powiem szczerze wolę Jarosława Kaczyńskiego, który bawi się kalkulatorem niż zapałkami, ale to ciągle raczej jest zabawa opozycji niż poważne propozycje.

Dlaczego niby? Nie wiadomo. Ale po linii. Właściwie mówi.

I to już była puenta. Nawet uczciwie - po co Sobieniowski ma się męczyć i tworzyć swój komentarz po takim materiale, Donald Tusk zrobi to lepiej!

Opisany materiał TVN można zobaczyć TU

wu-ka