Donald Tusk niszczy polski przemysł energetyczny. Rozwiązując organy nadzorujące wydawanie koncesji na wydobycie gazu z łupków doprowadził do tego, że znalazły się one poza kontrolą państwa. Nie wiemy dziś kto z kim nimi handluje i nie możemy blokować takich transakcji - mówi prof. Mariusz Orion Jędrysek, były Główny Geolog Kraju, poseł niezrzeszony.

wPolityce.pl. Stefczyk.Info: Można odnieść wrażenie, że rząd ostatnio więcej mówi o inwestowaniu w energię jądrową niż w łupki...

Mariusz Orion Jędrysek:To logiczne, że jeśli rząd bardzo chce energetyki atomowej, co oczywiście nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia w polskich warunkach, to będzie próbował blokować inne gałęzie tego przemysłu. Niszczy więc energetykę tradycyjną, opartą na węglu, podpisując pakiet klimatyczny. A łupkową - poprzez rozwiązywanie organów kontrolnych i doradczych. W ten sposób daje większe możliwości budowy elektrowni jądrowych, na których mu z jakichś względów zależy. Ale jestem przekonany, że nie są to względy które leżą w interesie Polski.


A wracając do Rosjan. Ich wpływy trudno lekceważyć. Udało im się doprowadzić m.in. do dymisji bułgarskiego ministra, który był zwolennikiem wydobywania gazu z łupków...Nie tylko to. Rosjanom udało się też sprawić, że dobrze wydane koncesje zostały odebrane Chevronowi. A koncernowi zwrócono pieniądze. Ale patrząc na dokonania premiera Donalda Tuska - nic mnie już nie zaskoczy. To co on robi w sprawie łupków - to jest działanie absolutnie antypaństwowe, antypolskie i antynarodowe.

A co należałoby w tej chwili zrobić?
Jeśli chodzi o energetykę? Natychmiast zdymisjonować Tuska. A następnie: zrobić pełen audyt, powołać Polską Służbę Geologiczną, zrekonstruować koncesje. A także powołać w Sejmie komisję surowców i energii - co postuluję od dłuższego czasu - a nawet ministerstwo surowców i energii, które by się zajęło kontrolą handlu koncesjami. Tak, żeby, skoro już zostały wydane, wiedzieć przynajmniej kto i na jakich warunkach je posiada lub sprzedaje.

Czy protesty ekologów w sprawie wydobycia łuków są zupełnie pozbawione podstaw?
Oczywiście, że nie. Po pierwsze dlatego, że społeczeństwo ma prawo do ochrony własnych interesów. Koncerny zaś dbają przede wszystkim o swój interes. I dlatego właśnie powinien istnieć organ państwa, który tę sprawę wyważa i pilnuje interesu państwa, a więc i społeczeństwa. I to wszystko było. Była odpowiednia ustawa, były organy doradcze i kontrolne. A Donald Tusk je rozwiązał! To, że teraz mamy problem - to "zasługa" Donalda Tuska i jego rządu w latach 2008 - 2011

not. ansa

całą rozmowę czytaj na: Stefczyk.Info