Szef SLD Leszek Miller w wywiadzie dla dzisiejszej "Polski The Times" na marginesie żądań o powołanie sejmowej komisji śledczej do wyjaśnienia afery Amber Gold:
Polska The Times: - Jeśli ta sprawa jest tak poważna, że warto powołać komisję śledczą, to czemu nie powołano jej w reakcji na katastrofę smoleńską? Tragedia, w której ginie prezydent kraju, wymaga dokładnego wyjaśnienia.
Leszek Miller: - Od początku i zgodnie z faktami uznaliśmy katastrofę pod Smoleńskiem za wypadek lotniczy, który będzie badany zgodnie z krajowymi, ale też międzynarodowymi procedurami. To dawało mało miejsca na inicjatywę Sejmu. Uważamy również, że państwo polskie w postaci komisji ówczesnego ministra Jerzego Millera poradziło sobie z wyjaśnieniem przyczyn tej tragedii. Nie ma żadnych nowych okoliczności, które uzasadniałyby powstanie komisji śledczej.
To, że Miller jest okrutnym cynikiem wiadomo nie od dziś, ale mówi to przyjaciel i kolega partyjny m.in. Jerzego Szmajdzińskiego, Izabelli Jarugi-Nowackiej (ministrów w jego rządzie!) czy Jolanty Szymanek-Deresz.
Co więcej, musiał z pewnością czytać słowa swojej partyjnej koleżanki, posłanki SLD Małgorzaty Sekuły-Szmajdzińskiej, wdowy po Jerzym Szmajdzińskim. Ona nie podziela millerowskiej, prostej i niczym nie zmąconej wizji polskiego państwa. Oto fragment jej rozmowy z Robertem Mazurkiem w "Plus Minus", weekendowego dodatku "Rzeczpospolitej" ze stycznia br.
Państwo zdało egzamin?
Nigdy bym tego nie powiedziała! Wręcz przeciwnie, polskie państwo zawiodło mnie, ale przede wszystkim zawiodło swoich najwybitniejszych obywateli.
Prezydent Komorowski uważa inaczej.
Z całym szacunkiem i osobistą sympatią, ale się z nim zupełnie nie zgodzę!
Red. Mazurek dopytuje jeszcze: "może państwo zdało egzamin chociaż po katastrofie?"
Widać to właśnie po dwóch latach śledztwa, po których ciągle więcej nie wiemy, niż wiemy, a czasem mam wrażenie, że nie posunęliśmy się ani o krok! Coraz więcej ludzi łapie się za głowę, jak do tego wszystkiego dopuściliśmy.
Śledztwo powinno być prowadzone wspólnie. Nie równolegle – Polacy sobie i Rosjanie sobie – tylko razem. Ale tak się nie stało i trudno mieć o to pretensje do Rosjan, którzy, otwarcie mówiąc, starają się oczyścić. Działają w zgodzie z własnym interesem.
(...) Od początku jestem przekonana, że to myśmy zawalili! Nie zapadły decyzje polityczne na najwyższym szczeblu, choć mówił o nich na początku prezydent Miedwiediew i trzeba było z jego kurtuazyjnych słów wyciągnąć wnioski. A my co? Wysłaliśmy jakiegoś delegata do MAK-u?! Gigantycznej katastrofy, w której ginie prezydent i prawie sto najważniejszych osób w państwie, nie załatwia się na takim poziomie.
kim
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/138338-leszek-miller-cynicznie-o-katastrofie-smolenskiej-panstwo-polskie-poradzilo-sobie-z-wyjasnieniem-przyczyn-tej-tragedii
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.