Tablicę dedykowaną uczestnikom Powstania Warszawskiego i żołnierzom Armii Krajowej poświęcił 5 sierpnia w kościele parafii św. Maksymiliana Kolbego w Płocku bp Piotr Libera. W homilii mówił, że powstanie było „wołaniem o prawo do wolności”. Uroczystość z udziałem kombatantów, władz miasta i parlamentarzystów była podsumowaniem płockich obchodów 68. rocznicy powstańczego zrywu.

„Powstanie Warszawskie było wołaniem o prawo do wolności. 68 lat temu zostało dane najdobitniejsze świadectwo naszego dążenia do wolności. Stało się ono ofiarą ocalenia tych, co zginęli i tych, co przeżyli. Złożyli daninę krwi po to, by kraj ocalał. Tak wielkie jest prawo do wolności. Złożył je w naturze człowieka sam Bóg”

- głosił bp Libera w kościele na „Górkach” w Płocku. 

Akcentował, że słowo „powstanie” oznacza walkę, ale przede wszystkim dramatyczną decyzję skrzywdzonego, pozbawionego Ojczyzny człowieka, który walczy o sprawy podstawowe: egzystencję, przetrwanie, godność człowieka.

„Dnia 1 sierpnia 1944 roku tysiące chłopców i dziewcząt powiedziało swoje `tak`, potwierdzając nim żołnierską przysięgę wierności i mocną wolę walki. Od tych młodych dziewcząt i chłopców można się było wiele nauczyć. Oni nie tylko walczyli, oni swoją postawą uczyli. Padali zabici. Ale byli niczym ziarno pszeniczne, które przyniosło owoc stokrotny”

- mówił hierarcha.

Bp Libera podkreślał także, że powstańcy szli do walki „za wiarę i Ojczyznę, chcieli budować zręby nowej Rzeczypospolitej, ale też budować relację między człowiekiem a Bogiem. Wzywali pomocy Matki Boskiej Kozielskiej, wili różaniec z chleba więziennego z obozu w Rembertowie, dawali przykład niezwykłej ofiary, „szańcem wiary” zaświadczyli o swojej niezłomnej woli „poświęcenia wszystkiego dla wywalczenia Ojczyźnie wolności i miłości”. Zdobyli się na ogromy heroizm i choć byli skazani na klęskę, to jednak „przegrali z godnością”, zostali pobici, ale „nie rozbici moralnie”. 

Przekonywał również, że Powstanie Warszawskie było „powstaniem wielkiej miłości i powstaniem najwyższej ofiary”, „powstaniem do życia całego umęczonego narodu”, choć „nieujarzmiona Warszawa zgorzała, aby była wolna”.

„W tych gorących sierpniach dniach i my pochylamy się nad każdą ofiarą, nad każdą kroplą krwi wsiąkającą w ziemię, nad każdym bólem i cierpieniem, nad każdym tchnieniem, które się wyrwało z piersi umierających powstańców. Sierpień przypomina o długu krwi przelanej”

- mówił bp Libera.


Poświęcił także płytę dedykowaną uczestnikom Powstania Warszawskiego i Armii Krajowej. Umieszczono na niej napis: „Tym, którzy odeszli – pozostali przy życiu. Gloria Victis. Związek Żołnierzy AK Mazowsze”. Znalazły się na niej najważniejsze symbole walki o niepodległość: na tle zburzonych murów jest mały powstaniec, oryginalny orzełek wybity w czasie powstania na Żoliborzu, odznaczenia m.in. Krzyż Walecznych, Order Virtuti Militari, krzyż Armii Krajowej, medal z przedstawieniem przewróconej figury Chrystusa niosącego krzyż. Ponadto znajduje się na niej 16 nazwisk powstańców wraz z pseudonimami konspiracyjnymi. 

Ks. Tadeusz Łebkowski, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Płocku przypomniał, że w parafii mieszkają byli członkowie Armii Krajowej i uczestnicy Powstania Warszawskiego:

„Trzeba młodemu pokoleniu przypominać, że Powstanie Warszawskie to nie było powstanie w getcie, tylko zryw powstańczy polskiej Armii Krajowej. Tymczasem takie mylne przekonanie jest na przykład rozpowszechniane na zachodzie Europy”.

Poświęcenie tablicy w płockim kościele „na Górkach” odbyło się z okazji 68. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego oraz 70. rocznicy powstania Armii Krajowej. Uroczystość z udziałem kombatantów, władz miasta, parlamentarzystów zakończyła płockie obchody powstańczego zrywu w Warszawie w 1944 r.

KAI/Wuj