Jeśli padnie duży bank, za wszystko i tak zapłaci podatnik. BFG stwarza tylko złudzenie bezpieczeństwa

W kontekście nowego rządowego pomysłu, który dotyczy m.in. tego, by depozyty zgromadzone w SKOK-ach miały być objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (nie znam jednak szczegółów tego konkretnego projektu) warto przypomnieć, że BFG tylko stwarza złudzenia bezpieczeństwa.

Przypomnijmy, że depozyty osób prywatnych w Polsce to ponad 450 mld złotych a BFG ma trochę ponad 7 mld złotych. W związku z tym pokrycie gwarancjami depozytów wynosi mniej niż 2%. Gwarancje do 100K euro są fikcyjne jeżeli padnie jakiś bank z pierwszej 10-tki. W przypadku systemowego kryzysu bankowego w Polsce system gwarancji depozytów nie zadziała, a klienci banków stracą znaczną część swoich depozytów.

W związku z tym składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny należy traktować wyłącznie jako haracz, który w żaden sposób nie zwiększa bezpieczeństwa systemu finansowego w Polsce. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, że padnie jakiś duży bank za wszystko i tak będzie musiał zapłacić podatnik.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych