Powstanie Warszawskie było pierwszym krokiem ku obaleniu Związku Sowieckiego. Gdyby nie Powstańcy Europa zostałaby zalana przez Armię Czerwoną

fot. Piotr Łuczuk
fot. Piotr Łuczuk

Jak co roku 1 sierpnia rusza festiwal domysłów. Co byłoby, gdyby mieszkańcy Warszawy nie sięgnęli po broń i nie ruszyli do walki z niemieckimi wojskami? Rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego są zawsze dobrą okazją dla malkontentów, by dzielić się opiniami, że walka w sierpniu 1944 roku nie miała sensu, że tylu ludzi poszło na pewną śmierć zamiast budować powojenną ojczyznę. Ta narracja jednak nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Brak Powstania Warszawskiego, brak dowodu na pragnienie życia w wolnej i niepodległej ojczyźnie niczego na lepsze by nie zmienił. Spowodowałoby to konsekwencje, które ciężko przewidzieć. Jedno wydaje się pewne - ani Polska, ani Europa nie wyglądałyby tak, jak dziś, gdyby Polacy nie zaczęli walczyć o swój kraj w 1944 roku. Wyglądały by znacznie gorzej. Wynika to jasno z geopolitycznego znaczenia Powstania Warszawskiego.

Gdyby nie Powstańcy Europa zostałaby zalana przez Armię Czerwoną. Powstanie w stolicy zatrzymało, niczym polskie wojsko w 1920 roku, czerwoną, brutalną falę na linii Wisły. Stalin, otrzymawszy zgodę aliantów na zajęcie tej części Europy, parł na Berlin. Jego taktyka patrzenia na ginące miasto spowodowała, że wojska sowieckie zatrzymały się jednak na kilka miesięcy. Sowieci czekali, aż ich odpowiednicy z III Rzeszy wymordują i zniszczą Warszawę. Wybuch Powstania miał więc niezwykłe znaczenie geopolityczne dla rodzącego się ładu w powojennej Europie. Ono bowiem pozwoliło aliantom na zbliżanie się od Zachodu do Berlina. A ich wojskom wcale nie szło łatwo. Linię Renu osiągnęły one dopiero pod koniec 1944 roku. Znaczenie szybciej nacierali Sowieci. Po kapitulacji Powstańców Warszawskich, w kilka miesięcy Sowieci doszli pod sam Berlin. Gdy Roosevelt, Stalin i Churchill rozpoczynali w lutym 1945 roku konferencję pokojową w Jałcie wojska sowieckie stały kilkadziesiąt kilometrów od Berlina. Aliantom do stolicy Niemiec zostało jeszcze kilkaset kilometrów. Dzięki temu siła Stalina podczas negocjacji jałtańskich była ogromna.

Ta dysproporcja w odległości od stolicy niemieckiego państwa jest ogromna i pokazuje znaczenie wojskowo-geopolityczne walk, jakie wybuchły w Warszawie. Można śmiało powiedzieć, że gdyby nie one, całe obecne Niemcy, a być może i kraje Beneluksu mogłyby znaleźć się pod panowaniem sowieckim. Gdyby w sierpniu wojska Stalina nie zatrzymały się, oczekując na koniec powstania w Warszawie, Stalin mógłby dojść ze swoimi żołnierzami znacznie dalej. Wtedy tylko on dyktowałby warunki na konferencji pokojowej i w Jałcie i w Poczdamie.

Choć trudno dziś gdybać, co byłoby gdyby nie doszło do wybuchu Powstania, wydaje się oczywiste, że Stalin miałby znacznie większy wpływ na Europę niż miał. Już samo zdobycie wpływu na całe Niemcy, byłoby znacznym wzmocnieniem komunistycznego bloku w powojennym układzie sił. Nie ma wątpliwości, że wtedy Europa zostałaby na znacznie dłużej pogrążona w totalitarnym chaosie i cywilizacyjno-politycznym upadku. Walka o osłabienie komunizmu byłaby znacznie trudniejsza.

Zmieniłby się również w ogromny sposób układ sił w Europie, RFN straciłby szansę na silną pozycję. Zapewne to do Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch kierowane byłyby bowiem w znacznie większym stopniu środki amerykańskie z Planu Marshalla. Europa miałaby zupełnie innych liderów i submocarstwa.

Co oczywiste, wybuch Powstania Warszawskiego w tym ujęciu jest również niezmiernie korzystny dla Polski, również współczesnej. Przecież, gdyby Polacy nie ruszyli do walki, wpływy sowieckie w Polsce byłyby znacznie silniejsze nawet niż w PRL. Znany historyk Wojciech Roszkowski w swojej książce o historii Polski pisał, że przywódca Związku Sowieckiego widząc Powstańców i ich odwagę zrozumiał, jak trudno będzie mu zsowietyzować Polaków. Pod wpływem waleczności powstańców Stalin miał podjąć decyzję o nie włączaniu Polski w Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich. Dzięki temu nasz kraj nie stał się 17. republiką.

Gdyby Powstanie Warszawskie nie wybuchło, Polska znalazłaby się natomiast w samym sercu sowieckiego imperium. Status naszego kraju byłby podobny do obecnej Białorusi, czy Osetii Północnej. Rosjanie zupełnie zdominowaliby Polskę. Wyrwanie się z sowieckich kleszczy byłoby znacznie trudniejsze niż było. Gdyby nie bohaterscy Polacy, komuna rozsiadłaby się w Europie znacznie wygodniej. Nie ma żadnych wątpliwości, że Powstanie Warszawskie było pierwszym krokiem ku obaleniu Związku Sowieckiego. Osłabiało bowiem jego pozycję w czasie rodzenia się powojennego ładu.

Co niezmiernie istotne, Powstańcy swoją walką rozbili również dokumentnie mit, jaki Stalin budował w Europie Środkowej. Pokazali spustoszenie moralne w działaniach ZSRS. Powstanie to był cios moralny w sowieckie państwo. Powstanie zdelegitymizowało bowiem ruch komunistyczny w całej Europie. Sowieci ukazali wtedy swoją prawdziwą naturę. Naturę morderczą i ludobójczą. Stalin chciał ją skrzętnie ukryć pod płaszczykiem agenturalnego PKWN, sterowanego z Moskwy, który miał być legitymizacją komunizmu w Polsce. Powstańcy pokazali jednak jasno, że Polacy chcą być wolni, że chcą mieszkać we własnym kraju i być podmiotem działań, że traktują "wyzwolicieli", jak zwykłych okupantów. To spowodowało, że komuniści nie mieli prawa w oczach świata uchodzić za prawowitą władzę w Polsce.

Powstanie Warszawskie to nie tylko wielki zryw ludzi pragnących wolności i suwerennego państwa. To również niezmiernie ważne wydarzenie o zasięgu globalnym. Wydarzenie, które stało się pierwszym ogniwem do krystalizowania się demokratycznej kultury w powojennej Europie. Zarówno współcześni Polacy, jak społeczeństwa krajów Europy powinny być niezmiernie wdzięczne, że ktoś wystąpił przeciwko sowieckiej totalitarnej władzy, która zaciskała pętle na całej Europie. To także dzięki Powstańcom totalitarny reżim komunistyczny w Europie upadł.

CHWAŁA BOHATEROM, KTÓRZY WALCZYLI O WOLNĄ POLSKĘ!

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...