„Człowiek jest najważniejszy”, czyli ciąg dalszy układów w lokalnym PSL

fot. NGO Opole
fot. NGO Opole

Lewin Brzeski senne miasteczko nad Nysą Kłodzką z burmistrzem Arturem Kotarą z PSL. To małe miasteczko może być żywym przykładem realizacji hasła wyborczego ludowców sprzed dwóch lat – „człowiek jest najważniejszy”. Na terenie gminy Lewin Brzeski, w niewielkiej miejscowości Oldrzyszowice znajduje się plantacja ślimaków, na której – jak ostatnio pisaliśmy – odwiedził wiceminister rolnictwa Sawicki i jego doradca – obaj z PSL-u.

Na spotkaniu byli jeszcze szefowie agencji Rynku Rolnego i ARMiR-u, a także burmistrz Brzegu Wojciech Huczyński, kiedyś w PO. Zdziwiło mnie, co burmistrz Brzegu robił na tym spotkaniu? I dlaczego nie było tam burmistrza Lewina Brzeskiego? Postanowiłem znaleźć odpowiedź na te pytania.

Nieobecność Artura Kotary na plantacji ślimaków łatwo wytłumaczyć. Otóż pan burmistrz 9 lipca br. miał spotkanie w ratuszu z pochodzącą z Lewina Brzeskiego miss Opolszczyzny.

Jak się okazało polityków w regionie łączy sieć wzajemnych układów i powiązań, a spółki komunalne, to swoiste konfitury. Im mniejsza gmina, tym mniej do dzielenia więc koledzy – bez względu na barwy partyjne – niczym prawdziwi przyjaciele wymieniają się spółkami.

Gmina Lewin Brzeski ma dwie spółki z Zarządami i Radami Nadzorczymi. Zarządzać spółkami nie mogą burmistrzowie, ale w radach zgodnie z prawem mogą zasiadać, zawsze wpadnie kilkaset złoty do domowego budżetu. Za każde posiedzenie można zarobić od 500 do 600 zł. Przewodniczącym w jednej z dwóch rad nadzorczych spółki gminnej Hydro-Lew w Lewinie Brzeskim jest wspomniany burmistrz Brzegu Wojciech Huczyński. Przewodniczący Rady Nadzorczej tej spółki zarabia „w formie ryczałtu miesięcznego” 1000 zł. Pozostali członkowie rady to Franciszek Smoliński i Wiesław Jedynak - ci dostają o połowę mniej po 500 zł. Jak odwdzięczył się burmistrz Huczyński dla burmistrza Lewina Brzeskiego za tę nominację? Odpowiedź może nam dać m.in. audycja w Radio Opole z dnia 8 marca 2011 r ., w której to Wiesław Huczyński poinformował, że w skład rady nadzorczej gminnej spółki, Brzeskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Brzegu powołał Artura Kotarę, burmistrza Lewina Brzeskiego. Kotara jest za-cą szefa Rady Nadzorczej w BPEC, może dlatego, że to większa spółka od Hydro-Lewu a ryczałt powinien być podobny. Zresztą sprawdźmy to wczytując się w oświadczenie majątkowe, gdyż takie burmistrzowie i ich zastępcy są zobowiązani sporządzać. Artur Kotara zasiada w radzie nadzorczej BPEC-u od 1 stycznia 2011 r. i może pochwalić się rocznym dochodem 19,5 tys. zł, natomiast burmisspółce Hydro-Lew. Czyli lepiej finansowo na tej wymianie wyszedł Kotara, ale spokojnie to nie koniec.

Przyjaźń gminna nie zna granic. Przypomnijmy, że w poprzedniej kadencji 2006-2010, gdy burmistrzem Lewina Brzeskiego była Anna Twardowska (PO), Artur Kotara zastępca byłego burmistrza Tadeusza Monkiewicza, znalazł zatrudnienie w Urzędzie Miasta Brzegu na stanowisku zastępcy burmistrza. Obecnie zastępcą burmistrza Brzegu jest Stanisław Kowalczyk. Intuicyjnie patrzę do Lewina Brzeskiego. Została jeszcze druga spółka w rządzonym przez PSL i dawny układ z czasów Monkiewicza mieście, a mianowicie Zarząd Mienia Komunalnego – Lewin Brzeski sp. z o.o. Jak się okazuje Stanisław Kowalczyk zasiada jako członek Rady Nadzorczej z „wynagrodzeniem w formie ryczałtu za udział w jednym posiedzeniu, w wysokości 500,00 zł”. Może to zastępca Huczyńskiego wypełnia tę lukę w rozliczeniach ryczałtowych wypełnia zastępca Huczyńskiego? Niestety Kowalczyk nie ujawnił kwoty w swoim oświadczeniu majątkowym, co jest istotnym naruszeniem ustawy!

To jednak nie koniec. Oprócz Stanisława Kowalczyka w Radzie Nadzorczej Zarządzie Mienia Komunalnego mamy jeszcze pana Mirosława Skowrona i panią Halinę Łaski-Winiarską (radca prawny z Brzegu). Znaną postacią jest pochodzący z Brzegu Mirosław Skowron, były prezes największego na Opolszczyźnie przedsiębiorstwa z udziałem Skarbu Państwa Elektrowni Opola S.A. Tu pracuje za skromny ryczałt 500 zł od posiedzenia.

Ktoś powie, że kogoś trzeba powołać do tych rad nadzorczych. Przecież burmistrzowie to specjaliści i fachowcy nie tylko od obsadzania ludzi. Przyzwyczailiśmy się przecież do korupcji w urzędach, do lipnych przetargów i tego, że większość opracowań gminnych sporządzają urzędnicy, którzy potem je sami opiniują itp. itd. To jednak nie jest normalna sytuacja. A w tej sprawie ważniejsze jest, czy występują jakiekolwiek inne powiązania finansowe wymienionych osób, spółek i urzędów – oczywiście poza wypłacanym wynagrodzeniem członkom rad nadzorczych?

Tu wystarczy popytać mieszkańców Lewina Brzeskiego, Łosiowa i Brzegu. Jeden z rozmówców naprowadza nas na Bank Spółdzielczy Grodków-Łosiów. Tym bankiem kierował kiedyś Franciszek Smoliński, aktualnie członek Zarządu Banku i oczywiście działacz PSL-u, był radnym powiatu brzeskiego w latach 2006-2010. Wymieniony bank prowadzi obsługę finansową gminy Lewin Brzeski oraz wspomnianych dwóch gminnych spółek w tym tej, w której Smoliński zasiada w Radzie Nadzorczej Hydro-Lew-u sp. z o.o. W Banku Spółdzielczym pracuje syn Smolińskiego – Janusz Smoliński, który jak się dowiadujemy udziela gminom kredytów. Jego żona Urszula Smolińska jest skarbnikiem gminy Lewin Brzeski. Bank jest kuźnią talentów finansowych. Sołtys Łosiowa i radny gminy Lewin Brzeski Mieczysław Adaszyński jest Przewodniczącym Rady Nadzorczej we wspomnianym Banku. Radny Adaszyński jest też zastępcą Przewodniczącego Rady Miasta i Gminy Lewin Brzeski, która to rada powinna kontrolować burmistrza. Jak przy takich powiązaniach ma to robić? Warto pamiętać, że nad całością gminy czuwa członek Zarządu Opolskiego PSL, burmistrz Lewina Artur Kotara. I jeszcze jedno pytanie, dlaczego nigdy o tej sieci powiązań nie przeczytaliśmy w brzeskim dodatku NTO? Otóż, dziennikarz odpowiedzialny za ten region jest dziś…rzecznikiem prasowym Burmistrza Brzegu. Słowem – Polska w pigułce, a „człowiek jest najważniejszy”!

artykuł opublikowany w NGO w Opolu

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...