Poseł Jerzy Polaczek z Prawa i Sprawiedliwości udostępnił na swojej stronie internetowej niezwykłej wagi dokument, skrywany przez rząd nie tylko przed opinią publiczną ale również przed parlamentarzystami. Wynika z niego, że Polska, wbrew oficjalnym deklaracjom ministra Jana Vincenta Rostowskiego przekroczyła już drugi próg ostrożnościowy zadłużenia publicznego. Chodzi o to, że zadłużenie Krajowego Funduszu Drogowego planowane jest w tym roku na blisko 44 mld zł, co dodając do oficjalnego deficytu budżetowego sprawia, że całość zadłużenia Polski wynosi 56,3% PKB, przekraczając aż o 1,3 punktu procentowego ten próg. Poniżej rozmowa z Jerzym Polaczkiem, byłym ministrem transportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

wPolityce.pl: - Panie pośle, czego dotyczy dokument, który Pan ujawnił?

Jerzy Polaczek: - Jest to jeden z najbardziej skrywanych od 2010 r. dokumentów rządowych, jakim jest przyjmowany każdego roku - nie przez Radę Ministrów, jak było wcześniej, tylko - przez Zarząd Banku Gospodarstwa Krajowego plan finansowy Krajowego Funduszu Drogowego. Warto tutaj podkreślić, że od 2010 r. plan finansowy KFD, z największymi wydtkami publicznymi na inwestycje, nigdy nie był udostępniany w całości nawet posłom na Sejm, czy Komisji Finansów Publicznych czy Infrastruktury. Wynika z niego, że stan zadłużenia Krajowego Funduszu Drogowego na koniec 2012 r. ma osiągnąć blisko 44 mld zł.

wPolityce.pl: - Dlaczego rząd do tej pory ukrywał przed posłami pełną wersję tego dokumentu?

- Myślę, że po pierwsze chodziło o to, żeby rząd nie był w sposób realny, w trybie kontroli demokratycznej, rozliczany z realizacji inwestycji, zwłaszcza drogowych - wyprowadzenie tej kompetencji, czyli uchwalania planu, która wcześniej była na poziomie Rady Ministrów do Banku Gospodarstwa Krajowego służyło właśnie temu celowi. Po drugie dlatego, że rząd prowadzi, jak to podkreśla wielu ekspertów, kreatywną księgowość i wyprowadzenie poza deficyt finansów publicznych Krajowego Funduszu Drogowego służyło właśnie temu, aby rząd mógł ukrywać de facto realne zadłużenie kraju, które w metodologii unijnej plasowałoby już Polskę powyżej drugiego progu ostrożnościowego.

Zwracam uwagę, że dzisiaj stan zadłużenia Krajowego Funduszu Drogowego sprawia, że razem z oficjalnym zadłużeniem finansów publicznych winduje łączną wielkość tego zadłużenia na wysokość 56,3% PKB, czyli o 1,3 punktu procentowego powyżej dopuszczalnej granicy, której przekroczenie powoduje bardzo rygorystyczne działania rządu związane z usztywnieniem wydatków a także zamrożeniem wysokości rent i emerytur a także płac całej budżetówki.

wPolityce.pl: - Jakie mogą być konsekwencje ujawnienia tego dokumentu?

- Przede wszystkim, jest to postawienie tego tematu na forum publicznym w takim kształcie, w jakim on odpowiada prawdzie. Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości oraz szereg innych posłów, m.in. z SLD i Solidarnej Polski złożyło w ub. tygodniu wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia wspólnego komisji finansów oraz infrastruktury, po to, żeby te kluczowe dla systemu państwowego wydatki zostały zweryfikowane w obecności ministra finansów oraz ministra transportu.

Zwracam jednocześnie uwagę na jeszcze jedną bezprecedensową informację, która została rozesłana zarówno członkom komisji finansów, jak i komisji infrastruktury, a wcześniej mnie, jako posłowi, który w tej sprawie składał interpelację - a mianowicie na to, że rząd utajnił strukturę przepływów finansowych z KFD do prywatnych podmiotów eksploatujących tzw. koncesjonowane odcinki autostrad, czyli m.in. A1 od Gdańska do Torunia, czy A2 od Nowego Tomyśla do Świecka. Łącznie te dopłaty oraz tzw. zdarzenia odszkodowawcze na 2012 r. do prywatnych podmiotów jakimi są spółki GTC i Autostrada Wielkopolska sięgają 1 mld 382 mln zł. Rząd podpisując te umowy autostradowe w 2008 r. utajnił te miliardowe wydatki publiczne, tym bardziej, że te projekty w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego będą funkcjonowały przez co najmniej 35 lat.

A mamy tu tak absurdalne przykłady jak przysłowiowe już 20 mln zł na dodatkowe przejścia dla zwierząt i bramownice dla nietoperzy, przewidziane jako zdarzenia odszkodowawcze po stronie publicznej na rzecz jednego z prywatnych podmiotów ekspoloatujących prywatną autostradę, które wg ministra Sławomira Nowaka i jego zatępcy pana Jarmuziewicza są wydatkiem ściśle tajnym.

Oznacza to, że rząd utajnił tę część wydatków publicznych z KFD na 35 lat, ale elementarną rolą i obowiązkiem opozycji i każdego, komu zalezy na pełnej jawności finansów publicznych było dotarcie do tych dokumentów i ich ujawnienie. Ja jako parlamentarzysta to uczyniłem i działam tu w dobrze pojętym interesie publicznym i w dobrze pojętym interesie państwa.

CZYTAJ: Ujawniam pełną wersję ocenzurowanego i jednego z najbardziej skrywanych przez Rząd Donalda Tuska dokumentów - Planu Finansowego Krajowego Funduszu Drogowego

kim