Przy okazji kolejnego Marszu Autonomii lider RAŚ otrzymał od Forum Młodych PiS dwa prezenty – symboliczne krzesełko ze Stadionu Śląskiego z zadaszeniem (w słusznych politycznie kolorach) oraz uchwałę Rady Miasta Katowice o powrocie Górnego Śląska do Polski.

Każdy Marsz Autonomii służy opowieściom, jak to będzie cudownie po „zmianie ustroju politycznego”. Życie nie jest takie proste – przebywając rok temu na Teneryfie (czyli w autonomicznym regionie Wysp Kanaryjskich) dowiedziałem się o 30% bezrobociu. Liczbę uczestników podawała także policja – czasem nawet o 1/3 mniejsze niż dane podawane przez organizatorów (2010 – 1000 według policji a 1500 według RAŚ). W tym roku uczestników miało być według organizatorów 5000. Jednak sympatyzująca tradycyjnie z Gorzelikiem katowicka „Gazeta Wyborcza” podała liczebność 3000 w tym roku. Prawdopodobnie realnie oznacza to liczebność podobną jak w 2011 czyli około 2000. Oczywiście to może być chwilowe – pewnie część kibiców reprezentacji Niemiec po wizycie na Euro2012 w Polsce już nie miała urlopu na drugi przyjazd do nas.

Słynne krzesełka na Stadionie Śląskim jeszcze nie powstały a pojawił się poważny problem z zagrożeniem zawaleniem dachu. Ponowny festiwal propagandy RAŚ w mediach regionalnych jak i prowadzona przez nich budowa infrastruktury propagandy. Wywiadu dla PAP będącego podstawą wielu materiałów w mediach ogólnopolskich udzielał „niezależny komentator” dr Tomasz Słupik, w przeszłości kandydat do Sejmiku Śląskiego z listy RAŚ i opiekun naukowy „śląskoznawczego” koła naukowego na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Jednym z przejawów opozycji wobec tez promowanych przez Gorzelika była dyskusja w Sejmiku Śląskim na temat „powrotu” zamiast  „przyłączenia” Górnego Śląska do Polski podjęta przez lidera radnych PiS Czesława Sobierajskiego. Sobierajski przypominał, że mówienie o powrocie jest zgodne z prawdą historyczną – tak mówili o tym ówcześni politycy strony polskiej np. pierwszy śląski wojewoda Józef Rymer. Odmienną uchwałę niż sejmikowa (kompromisowo wpisano „zjednoczenie”) czyli mówiącą o powrocie z inicjatywy radnych PiS podjęła Rada Miasta Katowice. Usuwanie słowa powrót to element walki z Powstaniami Śląskimi i pamięcią historyczną tamtego pokolenia.

Samorząd Województwa Śląskiego stanowi element budowy infrastruktury formacji ślązakowskiej. Powstał Instytut Badań Regionalnych kierowany przez sympatyzującego z RAŚ prof. Ryszarda Kaczmarka. Regionalny Ośrodek Kultury wydaje kwartalnik „Fabryka Silesia” pod patronatem rady redakcyjnej sympatyzujących z RAŚ Szczepana Twardocha, Krzysztofa Karwata i Zbigniewa Kadłubka. W przeprowadzonej przez kwartalnik ankiecie na najlepsze śląskie dzieła literackie wygrali pisarze z Niemiec lub polscy piszący z niemieckiej perspektywy. Uważni dziennikarze dostrzegli, że wśród zwycięzców są pisarze niewydani po polsku – czyli mało u nas znani. Regionalny Ośrodek Kultury obok Muzeum Śląskiego stanie się jednym z ważnych instrumentów modelowania poglądów środowisk humanistycznych i opiniotwórczych – zwłaszcza w samorządach. Do wykazu „śląskich krzywd” dołączono likwidację Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych (to nic, że kasy w całej Polsce wtedy zlikwidowano) a Andrzej Sośnierz po uzyskaniu stanowiska dyrektora skansenu w Parku Śląskim (WPKiW w Chorzowie) dołączy do grona promotorów i kandydatów RAŚ. To wszystko jest możliwe dzięki decyzji PO o zawarciu koalicji z RAŚ.

Lider RAŚ konsekwentnie wzywa do parcelacji Polski na regiony autonomiczne w imię decentralizacji finansów. Najbardziej udanej regionalizacji Polski dokonał król Bolesław Krzywousty dzieląc Polskę pomiędzy synów i dając jednemu tylko nieznaczną przewagę jako seniorowi. Szybko skończyło się to dominacją interesów partykularnych dzielnic nad interesem ogólnokrajowym. W efekcie przez Polskę Tatarzy przejechali jak po maśle, rozbite Pomorze Zachodnie przypadło Barndenburgii, Śląsk Królestwu Czech a Pomorze Gdańskie i Kujawy zagarnęli Krzyżacy. Wcześniej proces regionalizacji z powodzeniem zrealizowano u Słowian Połabskich. Jeszcze w 1056 r. zjednoczone plemiona Związku Wieleckiego pokonały armię cesarza Niemiec. Jednak już po roku wybuchła pierwsza z wojen domowych. Osłabione i rozbite plemiona stopniowo podbijały marchie niemieckie i Polska aż pod koniec XII wieku nie było już wolnego skrawka ziemi Słowian Połabskich.

Liderzy śląskiej PO już na wakacjach – dzień przed Marszem Autonomii pozowali do zdjęć ze zwycięzcami etapu Tour de Pologne w Katowicach.

W przeszłości pozwoliliśmy, aby nas ze Śląska wypędzono. Opuszczaliśmy Śląsk nie zmieniając miejsca zamieszkania. Starsi pamiętają to uczucie. Bezradnie przyglądaliśmy się jak nasz region się zmienia; ubywało tego ducha, który sprawiał, że tu właśnie czuliśmy się u siebie, że tę przestrzeń postrzegaliśmy jako własną. Ale dziś wracamy i odzyskujemy Śląsk

– powiedział Gorzelik po Marszu Autonomii. Przynajmniej szczerze i bez ogródek, wypędzeni zza Odry bez bajań o śląskim narodzie.

Prawda jest też taka, ze Niemcy nigdy nie uważali Ślązaków za Niemców, natomiast ci którzy wyjechali tam za komuny ze Śląska czują się bardziej niemieccy niż sami Niemcy

– skomentował internauta na stronie „Polska Dziennik Zachodni”.