Spekuluje się, że ukochany klub Tuska, Lechia Gdańsk, przejdzie w zagraniczne ręce, a potencjalnym nabywcą większościowego pakietu akcji jest firma z Rosji, która ma je odkupić od Andrzeja Kuchara. Los naprawdę potrafi być złośliwy. Nie mogli ulubionego klubu Tuska kupić Niemcy?

Klub ma zostać sprzedany za 7 milionów euro. „Fakt” przypomina, że Lechię miał przejąć Józef Wojciechowski, niemieckie konsorcjum ETL Gruppe należące do Franza-Josefa Wernze, Katarczycy czy też miasto Gdańsk, do którego z oficjalną ofertą odkupienia udziałów wystąpił sam Kuchar, chcąc za nie blisko 11 milionów złotych.

Okazuje się jednak, że Niemcy oferowali za klub jedynie 4.3 miliona Euro. Więcej zaproponowali Rosjanie. Transakcja z nimi jest podobno w trakcie realizacji. Rosjanie są zafascynowani stadionem PGE Arena.Wedle planów Rosjan, europejska piłka miałaby wkrótce znów tam zagościć poprzez awans gdańskiej drużyny do europejskich pucharów.

Należy przypomnieć, że Lechia Gdańsk jest ukochanym klubem piłkarskim premiera Donalda Tuska, którego ten przez całe życie był wiernym ( szalikowcem?) kibicem. Czy teraz premier będzie musiał kibicować polskiej drużynie będącej w rosyjskim władaniu?  Los naprawdę nie jest łaskawy dla premiera. Znów wredni złośliwcy z prawicy zaczną wskazywać na podteksty sprawy. Nawet kibicować premier nie może spokojnie. Z pewnością szef PO wolałby by jego ukochany klub przejęli Niemcy…

Ł.A/fakt.pl