- wPolityce.pl: Wojewódzki i Figurski stali się w końcu negatywnymi bohaterami polskiej debaty publicznej. Jak Pan ocenia zmianę, jaką wywołało obrażanie przez nich Ukrainek?
Krzysztof Czabański: Na początek warto przypomnieć, jak Figurski i Wojewódzki tłumaczyli się ze swojego zachowania w czasie tej audycji. Oni mówili, że jej ideą jest obnażanie polskich chamów i prostaków. Jak tłumaczyli sami prowadzący, a także ich obrońcy, w audycji wyśmiewano tych chamów i prostaków. Zachodzi więc bardzo ciekawa sytuacja, jeśli na serio wziąć ich tłumaczenia. W swojej audycji oni w sposób wulgarny napadali na Kaczyńskich, kpili z ludzi modlących się pod krzyżem, wtykali flagę w psie kupy. Robili to, co pochwala dzisiejszy salon. Ich obecne tłumaczenia oznaczają, że za chamów i prostaków mają ludzi z salonów liberalno-lewicowych. To oni zachowywali się w sposób, który przywołałem przed chwilą. Wojewódzki i Figurski jak twierdzą wyśmiewali te postawy, to znaczy, że oni atakują salon, którego stali się ulubieńcami. Traktują jego członków jak chamów i prostaków.
- Ich audycja od dawna budziła w wielu osobach niesmak, prowadzący łamali elementarne zasady kultury i przyzwoitości. Dlaczego tym razem udało się wywrzeć skutecznie jakiś nacisk w tej sprawie?
Nie mam złudzeń. Zadziałały pieniądze, w właściwie poczucie zagrożenia dla pieniędzy. Firmy, które reklamują się przy okazji wszelkich audycji Wojewódzkiego, czy też korzystają z jego wizerunku w reklamach, cieszą się z wysokiej oglądalności programów Wojewódzkiego, ale z drugiej strony nie zależy im na kontrowersyjności, jak one to nazywają. Nie zależy im, żeby były utożsamiane z ludźmi zamieszanymi w sprawy powszechnie potępiane. W takich sytuacjach lepiej się wycofać. Firmy boją się sytuacji, które mogą wytworzyć negatywny ich obraz. Myślę, że taki nacisk zadziałał w tej sprawie.
- Potwierdzałaby to zmiana zdania radia
Radio bardzo znacząco zmieniło swoje podejście do tej sprawy. Początkowo szef Radia bronił audycji Wojewódzkiego i Figurskiego. Dopiero, jak do niego dotarło, że ta sprawa może rozpocząć procedurę odebrania Esce koncesji, zmienił zdanie. Już samo wszczęcie takiej procedury podważa pozycję biznesową radia na rynku reklamy. Dlatego zmieniono front. Groźby finansowe spowodowały usunięci audycji, zerwanie współpracy z jej autorami.
- Figurski w wywiadzie dla „Wyborczej” żali się. Mówi, że jak „ironizowali na temat PiS-u, Jarosława Kaczyńskiego, gejów, ojca Rydzyka, Baracka Obamy czy nawet Jezusa, to nic się nie stało”
Bardzo dobrze, że do opinii publicznej przedostają się takie ich wypowiedzi. Oni ujawniają, że dopóki byli błaznami od czarnej roboty na rzecz lewicy i Platformy Obywatelskiej, a przeciwko prawicy, to mogli robić wszystko, co chcieli. Jak się okazało, że to może spowodować coś niedobrego dla salonu, że odłamkiem jakimś uderzyli w establishment, to już nie podoba się ich działanie. Zrozpaczeni zaczynają więc o tym mówić i się żalić. Nie ma co ich żałować. Trzeba się cieszyć, że te mechanizmy się ujawniają.
- Ta sprawa może również zmienić klimat nabijania się i atakowania prawicy?
Nie. Nie miejmy złudzeń. Życie publiczne i zachowanie publiczne widziało już wiele sytuacji, w których ujawniano matactwa i skandaliczne praktyki, ale nie wpływało to na to, co działo się później. Co gorsze, nie miało to żadnego wpływu na sondaże partyjne, poparcie dla poszczególnych formacji i środowisk. To jest smutne, niezrozumiałe. Ale tak jest.
Rozmawiał KL
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/135380-nasz-wywiad-czabanski-w-sprawie-wojewodzkiego-i-figurskiego-zadzialalo-poczucie-zagrozenia-dla-pieniedzy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.