Chuligaństwo nie ma narodowości i trzeba je bezwzględnie tępić. Ale równie mądrze jemu zapobiegać. Tego zabrakło

fot. PAP / A. Hrechorowicz
fot. PAP / A. Hrechorowicz

Od początku było wiadomo, że przemarsz rosyjskich kibiców na Stadion Narodowy będzie jednym z największych wyzwań organizacyjnych dla służb porządkowych i potencjalnym punktem zapalnym konfliktów między kibicami.

Władze Warszawy długo bagatelizowały ten problem, a osoby odpowiedzialne za sprawy bezpieczeństwa i zarządzanie kryzysowe prezentowały wręcz infantylny optymizm.Przedstawiciele rosyjskich kibiców początkowo prowokowali swoimi buńczucznymi zapowiedziami wielkiego marszu z komunistycznymi symbolami przez centrum stolicy, by na końcu ogłosić, że będzie to tylko przemarsz kibiców z bębnami i gwizdkami na Stadion.

Nie znamy jeszcze bilansu wszystkich incydentów. Nie do końca jest jasne, czy policja panowała nad całą sytuacją. Wiele osób, które były na miejscu, twierdzi, że niekoniecznie.

Ale jedno można już powiedzieć na pewno. Wśród rosyjskich kibiców przeważały osoby, które radośnie i pokojowo manifestowały przywiązanie do swojej drużyny narodowej. Mijałem sporo takich osób w centrum miasta. Podobnie było w przypadku większości kibiców z Polski.

Niestety zadziałał mechanizm znany z Marszu Niepodległości. Pokojowy marsz został zakłócony przez przez prowokatorów z jednej i z drugiej strony, którym bardzo zależało na wywołaniu ulicznych burd. W sieci krąży wiele zapisów wideo bijatyk, prowokacji z udziałem polskich i rosyjskich kibiców. Na jednym Rosjanie bili dziennikarzy. Na innych Polacy zaatakowali Rosjan w kawiarni, na kolejnym Polacy atakują pokojowy marsz, na innym mamy agresywnych Rosjan w okolicy Strefy Kibica, itd.,itp.

Teraz rozpocznie się festiwal wzajemnych oskarżeń o to, kto zaczął i ile jest ofiar po każdej ze stron. Ale - niezależnie od rozwoju sytuacji i tego, jaką interpretację narzuca temu politycy, a za nimi media - fakt pozostaje faktem. Chuligaństwo nie ma narodowości i trzeba je bezwzględnie tępić. Ale równie mądrze jemu zapobiegać. Tego zabrakło.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych