Nasz wywiad. Artur Balazs: "Media budują sielankowy obraz, ale ludzie widzą coraz większy rozdźwięk między tą wizją a życiem"

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

wPolityce.pl: Jaka jest dziś w pana ocenie kondycja obozu władzy?

ARTUR BALAZS, polityk konserwatywny: Zawsze prędzej czy później w obozie władzy pojawia się tak zwane zmęczenie materiału. Warto pamiętać, że to już druga kadencja tej ekipy. W mojej ocenie właśnie rozpoczyna się okres w którym to zmęczenie materiału będzie mocno widoczne.

 

Jak to się może objawić?

To wygląda zawsze tak samo - poparcie dla partii rządzącej topnieje i zrównuje się z poparciem dla głównej partii opozycyjnej. Tak właśnie teraz się dzieje. Poparcie dla Platformy z ponad 40 procentowego spadło do około 30 procent i to jest faktem, niezależnie jakby tego nie zamulano.

 

O ile sondaże mówią pełną prawdę.

Jeśli nie mówią, to w tym sensie, że lekko nie doważają poparcia dla opozycji, dla Prawa i Sprawiedliwości a zawyżają dla PO. Na pewno jesteśmy w momencie kiedy wyborcy zaczynają się zastanawiać komu w przyszłości powierzyć ster władzy.

 

Platforma może ten proces odwrócić?

To niemal niemożliwe, bo chodzi nie tylko o zmęczenie materiału, co jest faktem, ale także o ogólne oceny sytuacji w kraju. Ludzie mają z jednej strony poczucie narastania kryzysu na różnych polach, a z drugiej strony dużego samozadowolenia władzy.

 

Która mówi, że w Europie jest gorzej.

Nie wydaje się żeby to nadal zmieniało ocenę sytuacji przez ludzi, bo zbyt wiele prawdziwych problemów się już nawarstwiło. W tej chwili mniej to widać, bo Polska żyje EURO 2012. I słusznie, cieszymy się i mamy nadzieję na dobry wynik naszej drużyny, każdy Polak sobie tego życzy i tym jesteśmy zajęci. Ale zaraz po EURO wróci proza życia. I pytanie o stan realizacji obietnic składanych przez PO o powszechnym dobrobycie,  o nowej zupełnie Polsce jaka miała być zbudowana. Gdy patrzymy na stan budowy dróg i autostrad, na sytuację na kolei, to dostrzegamy olbrzymi rozdźwięk pomiędzy tymi buńczucznymi obietnicami i efektami po ponad czterech latach sprawowania rządów. Oceny tego stanu rzeczy będą po EURO bardzo stanowcze.

 

Patrząc na główne media można mieć wątpliwości. Zostanie to zagłuszone i pominięte.

Niestety, obraz mediów nie jest dobry. Wygląda to tak jakby obecnej władzy, z różnych przyczyn, nie wypadało zadawać trudnych pytań, piętnować błędy, atakować niegodziwości. Media unikają trudnych pytań i tematów, budują nieprawdziwy obraz sielankowej sytuacji w kraju i powszechnej miłości między ludźmi. To oczywiście opóźnia, wycisza i neutralizuje tę stanowcza ocenę dorobku PO, ale mimo to mam duże zaufanie do mądrości Polaków. Pamiętam zresztą czas roku 1989, kiedy władza miała wszystko, media, policję polityczną, kontrolę nad gospodarką, a podmiotowość nie istniała. A jednak Polacy poszli do wyborów i dali potężnego kopniaka złej władzy. Obecne sondaże pokazują iż zaufanie do tej władzy i akceptacja jej stylu rządzenia oraz obrazu powszechnej sielanki i dobrobytu spada i będzie spadać. Ale zgoda - gdyby media były uczciwe, ten spadek byłby szybszy.

 

Wkrótce druga część naszego wywiadu z Arturem Balazsem, w tym o Smoleńsku i opozycji.

rozm. gim

 

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych