Zaproszenie szefa PiS na obiad z Tuskiem to zwykła hucpa propagandowa pod zaprzyjaźnione media. Numer już przerabiany

Fot. PAP  / Adam Ciereszko
Fot. PAP / Adam Ciereszko

Wczorajsza zagrywka Donalda Tuska z zaproszeniem na obiad „premierów, którzy przyczynili się do zorganizowania w Polsce mistrzostw piłkarskich” (swoją drogą ciekawe jaki wkład w tę imprezę ma np. Leszek Miller), to tak naprawdę czysty zabieg propagandowy i chęć uderzenia w Jarosława Kaczyńskiego, który ogłosił „zawieszenie broni” na czas mistrzostw.

Akcja „zjedz obiad z Tuskiem” do złudzenia przypomina sytuację sprzed kilku miesięcy, gdy Jarosław Kaczyński pozytywnie odpowiedział na projekt Jarosława Gowina uwolnienia zawodów z gorsetu koncesji i pozwoleń. Jednocześnie sam przedstawił dłuższą listę profesji wykonywanych bez urzędowych ograniczeń. Donald Tusk zaproponował wówczas liderowi PiS spotkanie w celu „obgadania szczegółów”.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości oczywiście odmówił spotkania się z Tuskiem. Bo po co? Omówieniem szczegółów dotyczących skomplikowanej materii powinni zająć się eksperci. Mniej więcej w ten sposób odpowiedział PiS.

Jednak dzięki inicjatywie zaplecza propagandowego rządu Tuska red. Sobieniowski czy ktoś inny z „zaprzyjaźnionej telewizji” mógł robić temat pt. „ugodowość prezesa to lipa, bo nie chce się spotkać z NASZYM SZEFEM”. Eeeee... SZEFEM NASZEGO RZĄDU oczywiście. Ups, znowu nie wyszedł „obiektywizm”. Z szefem rządu naszego kraju – miało być.

Prawdopodobnie będzie tak z propagandówką pt. „zjedz obiad z Tuskiem”. Sobieniowski lub ktoś w zastępstwie zawyje z rozpaczy nad „obłudą prezesa” jakim była jego deklaracja „zawieszenia broni” na czas piłkarskich mistrzostw Europy .

"Co to za wyciszenie konfliktów politycznych, skoro Kaczyński nie chce zjeść obiadu z Tuskiem?” – wycedzi przez zęby niezależny ekspert prof. Zdzisław Markowski lub zachrypi Maria Czubaszek.

Czy dobrze się stało, że szef PiS nie zje obiadu z premierem? Gastrolodzy nie mają wątpliwości – posiłki spożywane w nieprzyjemnej, wrogiej atmosferze, z Sobieniowskim wiszącym u klamki restauracji, mogą skończyć się wrzodami żołądka.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych