Mainstreamowe media w Polsce, m.in. Onet.pl i Gazeta.pl, od kilku dni z zachwytem eksponują zdjęcia Jenny Talackovej - transsseksualisty, który weźmie udział w nadchodzących wyborach najpiękniejszej kobiety świata (Miss Universe). Pomijają przy tym przeważnie fakt, że Talackovą dopuszczono do konkursu pod presją „antytransfobicznej” nagonki, jaką rozpętano po pierwotnej decyzji komitetu imprezy.
Tegoroczny, najbardziej prestiżowy, konkurs piękności Miss Universe 2012, zbliża się wielkimi krokami. W Stanach Zjednoczonych do wydarzenia organizatorzy podchodzą z ogromną pieczołowitością, organizując różnego typu spotkania oraz promując kandydatki w mediach i wśród społeczeństwa.
W ramach kampanii reklamowej uczestniczki odwiedzają instytucje publiczne i prywatne, w tym uniwersytety oraz szkoły, rozmawiają z ludźmi, udzielają wywiadów, przedstawiają swoje poglądy, wartości, etc.
Sam konkurs cieszy się dużym powodzeniem na całym świecie, jednak to właśnie tegoroczna edycja wydarzenia ma zdobyć bezprecedensowe zainteresowanie mediów. A wszystko za sprawą 23-letniej Jenny Talackovej – kandydatki, która przeszła operację zmiany płci.
Transfoby w odwrocie
Historią Talackovej dwa miesiące temu żyły całe Stany Zjednoczone. Okazało się wówczas, że Miss Kanady, którą zgłoszono do ogólnoświatowego Miss Universe, do 2008 r. miała męskie narządy płciowe. Pod koniec marca 2012 r. Talackova została za to usunięta z grona finalistek konkursu Miss Universe. Zarzucono jej złamanie regulaminu Miss Universe wymagającego od uczestniczek, aby były „naturalnymi kobietami”, i kłamstwo przy wypełnianiu wstępnego formularza.
Decyzja dyrektora Miss Universe, Denisa Davila wywołała natychmiastową reakcję lewicowych środowisk. Organizatorzy oraz właściciel konkursu amerykański miliarder Donald Trump zostali oskarżeni właśnie o „transfobię”. Posypały się zarzuty o dyskryminację. Do Trumpa – prowadzącego popularny program telewizyjny „The Apprentice” – zaczęto słać, za pośrednictwem liberalnych mediów, apele o zmianę regulaminu, a Talackova wynajęła adwokata i zagroziła właścicielowi konkursu procesem. Burza rozpętała się także w internecie. Cała ta medialna nawałnica sprawiła, że ostatecznie decyzja względem Talackovej została cofnięta.
W oświadczeniu wydanym przez organizatorów napisano, że Talackova będzie mogła uczestniczyć w wyborach Miss Universe „jeśli spełni wymogi prawne uznania jej płci w Kanadzie i zasady ustanowione w międzynarodowych konkursach piękności”.
Edukując katolickie dzieci
Rozochocona triumfem w USA Talackova posunęła się wkrótce jeszcze dalej. Przed kilkoma dniami 62 kandydatki do tytułu Miss Universe w ramach licznych imprez promocyjnych odwiedziły uczniów katolickiej szkoły podstawowej St John Vianney w Toronto. Wbrew protestom niektórych rodziców i środowisk konserwatywnych, szybko spacyfikowanym poprzez dobrze znany zarzut nietolerancji, w szkole pojawiła się także Talackova.
Agencja prasowa The Canadian Press podała, że podczas spotkania z uczniami katolickiej placówki Jenna Talackova podkreślała swoją dumę i szczęście z wyczynu, jakim było otwarcie przez nią dla transseksualistów drzwi do konkursu Miss Universe.
Dyrektor szkoły Vincent Moretti w wywiadzie dla lokalnej prasy dostosował się do wymogów politycznej poprawności i powiedział, że jego zdaniem konkurs Miss Universe z udziałem Talackovej – i jej wypowiedzi - nie naruszają katolickich wartości. W sukurs przyszedł mu rzecznik kuratorium oświaty John Yan, wyjaśniając z kolei, że podczas spotkania kandydatek z uczniami podstawówki padło wiele słów odnoszących się do wartości oraz cnót chrześcijańskich. Zapytany, czy kuratorium nie miało żadnych obaw odnośnie promowania wśród dzieci negatywnej postawy obrażającej katolickie wartości, powiedział, że prezentacje były zgodne z wiarą katolicką.
4-letni bojownik o tożsamość
Jenny Talackova swoją „kobiecość” odkryła rzekomo już jako 4-letni chłopiec. Terapię hormonalną mającą wpłynąć na zmianę płci rozpoczęła, mając lat 14. Pięć lat później przeszła operację. Tak wczesne wykrywanie odmiennej „tożsamości” płciowej zdarza się w Europie i USA niestety coraz częściej - główną przyczyną takich seksualnych eksperymentów na dzieciach są fanaberie rodziców. Dla niektórych z nich wystarczającym powodem do poddania dziecka specjalnej terapii jest fakt przebrania się synka za dziewczynkę lub odwrotnie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132868-po-homofobii-czas-na-transfobie-glowna-przyczyna-takich-seksualnych-eksperymentow-na-dzieciach-sa-fanaberie-rodzicow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.