W niedzielę i poniedziałek odbędzie się w Chicago szczyt NATO. Ruch „Occupy Chicago” i wszelkiej maści demonstranci protestują już od poniedziałku. W piątek na ulicach było ok. trzech tysięcy ludzi, którzy manifestowali w sposób pokojowy. Niektórzy mówią – „na razie”.
Demonstracje trwają już od poniedziałku pod hasłem „Szczyt ludzi – tydzień bez kapitalizmu”. Już pierwszego dnia zatrzymano kilka osób, które nie chciały opuścić lobby budynku, gdzie mieści się sztab Obamy. We wtorek protestowali przeciwnicy deportacji nielegalnych imigrantów. W środę zwolennicy moratorium na bankową procedurę foreclosure (przejmowanie domów z niespłaconą hipoteką) a w czwartek na rowerach jeździli ekolodzy. O ile na te imprezy przychodziło góra 150 osób, to w piątek na centralnym Daley Plaza było – według ustaleń policji – nawet do 3 tys. ludzi.
Wiec – legalny – zorganizował związek zawodowy pielęgniarzy i pielęgniarek National Nurses United. Kilka setek pracowników szpitalnych wystąpiło w czerwonych koszulkach (z napisem „Pielęgniarki uleczą Amerykę. Gospodarka dla 99 procent”) oraz zielonych czapeczkach z piórkiem. To nawiązanie do tzw. Robin Hood Tax – pomysłu specjalnego opodatkowania najbogatszych i bankierów. Na scenie przygrywał Tom Morello, gitarzysta The Rage Against Machine. Było – antykapitalistycznie (więcej na zdjęciach).
Ale najciekawsze zaczęło się po wiecu – gdy kilkuset protestujących wyruszyło na ulice miasta. I zaczęło zabawę w ciuciubabkę (zgadnijcie, gdzie pójdziemy?) z policjantami. Obeszło się bez większych incydentów, choć policjanci kilka razy użyli pokazu siły (gromadząc w jednym miejscu po kilkudziesięciu policjantów w hełmach i z drewnianymi pałkami). Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem profesjonalizmu policjantów – reagują bardzo elastycznie, nie starając się na siłę zatrzymywać marszów ale raczej kierować je ze ścisłego centrum na bardziej otwarte przestrzenie. Jak na razie najskuteczniejsi okazują się policjanci na rowerach, jadący na początku i końcu pochodów, a także wmieszani w tłum.
Jak na razie bilans pozytywny: zero zniszczeń, kilkunastu zatrzymanych za niesłuchanie wezwań policjantów. Ale po weekendzie może być o wiele gorzej.
Paweł Burdzy z ulic Chicago
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132770-rozgrzewka-przed-szczytem-jestem-pod-wrazeniem-profesjonalizmu-policjantow-reaguja-bardzo-elastycznie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.