Balcerowicz atakuje opozycję i związkowców: Oni doprowadziliby do krachu, jak w Grecji

Fot. Wikipedia.pl
Fot. Wikipedia.pl

To niebywałe. Były wicepremier, polityk Unii Wolności, człowiek establishmentu, odpowiadający politycznie za tragedię ekonomiczną milionów Polaków zniszczonych w czasie transformacji, atakuje ludzi pracy, którzy chcą walczyć o prawo do godnego życia. W rozmowie z RMF FM polityk odbiera im prawo strajkowania w obronie własnych interesów w czasie Euro:

Jeżeli oni rzeczywiście blokowaliby w czasie mistrzostw Europy ważne imprezy, to byłby przejaw "warcholstwa". Podtrzymuję. To byłby przejaw skrajnego "warcholstwa". (…) Oto mielibyśmy związkowców, którzy forsują swoje odcinkowe interesy w skandaliczny sposób.

Balcerowicz swoją wypowiedzią pokazuje, na czym polega współczesny liberalizm – trzeba milcząco akceptować to, co „oświeceni” wymyślą.

Były wicepremier pytany o to, co należy zrobić ze związkowcami przyznaje wielkopańsko, że „nie twierdzi, że trzeba rozwiązać”.

Trzeba mieć do nich właściwy stosunek. Jeżeli oni negocjują na szczeblu przedsiębiorstwa rozsądnie, to są pożyteczni. Jeżeli uprawiają agresywną politykę - tak jak obecnie kierownictwo Solidarności - to są szkodliwi. (…) Warto byłoby zastanowić się, czy takie zachowanie związków zawodowych sprawi, że będzie więcej miejsc pracy czy mniej?

- mówi Balcerowicz.

W ocenie byłego polityka fakt, że za postulatami związkowców opowiedziało się ponad dwa miliony zwolenników referendum ws. wieku emerytalnego nie ma żadnego znaczenia.

Miliony Greków było reprezentowanych przez partie, które doprowadziły Grecję do katastrofy

– wyjaśnia, znów dodając kamyczek do ogródka tych, którzy wskazują, że liberałowie z demokracją mają na bakier. Postulaty ogromnej rzeszy obywateli są dla nich zupełnie nieistotne.

Leszek Balcerowicz w wywiadzie nie zaskakuje. Komentując debatę dot, podniesienia wieku emerytalnego przyłącza się do chóry atakującego opozycję:

Jestem zgorszony tym zachowaniem członków większości opozycji, za wyjątkiem Ruchu Palikota, którzy podwójnie udają Greków. Po pierwsze udają, że nie wiedzą, że w ciągu 10 lat ubędzie nam 2 mln osób w wieku produkcyjnym. Po drugie, udają, że nie wiedzą, co się zdarzyło w Grecji, wskutek m.in. takich zachowań jak zaprezentował nam PiS czy SLD.

Były polityk UW zapowiada, że pogratuluje zmian w systemie emerytalnym premierowi Tuskowi.

Natomiast żałuję, że to jest ruch tak nieśmiały i że w rezultacie korzyści, jakie z tego odniesiemy, będą dużo mniejsze niż straty związane z faktem, że ludzi w wieku produkcyjnym będzie o 2 mln mniej

– wskazuje, podpisując się pod fałszywą tezą rządzących, że nie ma alternatyw dla wydłużenia wieku emerytalnego.

Leszek Balcerowicz przez pewien czas był przedstawiany, jako jeden z najważniejszych krytyków obecnych władz. Wywiadem dla RMF FM pokazuje, że zupełnie nie słusznie. On nigdy nie wycofał się z obozu liberałów.

saż

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych