A oni pouczają dalej. "Naprawdę, nie opłaca się dziś być przysłowiowym Niesiołowskim publicystyki ekonomicznej"

Notowania warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, 14 bm. Fot. PAP/Rafał Guz
Notowania warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, 14 bm. Fot. PAP/Rafał Guz

Redaktor Witold Gadomski, guru neoliberalnej publicystyki gospodarczej, wielbiciel i wyznawca bezdyskusyjnej i bezrefleksyjnej, jedynej słusznej prawdy o gospodarce w wydaniu prof. Leszka Balcerowicza postanowił tym razem wylansować się na nazwisku i poglądach Senatora PIS Prezesa SKOK Grzegorza Biereckiego.

Fakt -  na nazwisku V-premiera i wielokrotnego MF dziś kariery medialnej się nie zrobi. W rozpaczliwym geście mało subtelnej krytyki można dziś próbować jeszcze uderzyć i postraszyć PIS-em, którego dziś już nawet polscy przedsiębiorcy się nie boją. Gadomski, którego kapitalizm, odarty z ludzkiej godności i wrażliwości społecznej, oparty został na ideologicznych zaklęciach „profesjonalistów” z KLD i UW, a zwłaszcza na terapii szokowej prof. L.Balcerowicza dogorywa właśnie na całym świecie.

Pryncypialnie krytykując wywiad z Grzegorzem Biereckim w "Uważam Rze", Gadomski, bezkrytyczny wielbiciel Hayeka i Misesa, wydając na prawo i lewo co tak charakterystyczne dla publicystów GW, świadectwa rozumności, wiedzy ekonomicznej, profesjonalizmu czy amatorstwa zarzuca Prezesowi SKOK o zgrozo, „błędne rozumienie mechanizmów gospodarczych”. Problem w tym, że w przeciwieństwie do „zawodowców” od gospodarki spod znaku UW, POi GW to właśnie ci tzw. amatorzy – praktycy twierdzili niezmiennie, że program totalnej wyprzedaży banków w Polsce pieszczotliwie nazywany przez neoliberałów prywatyzacją skończy się katastrofą finansową.

To ludzie tacy jak senator Bierecki i senator Bogdan Pęk ostrzegali, że program NFI to największy skandal finansowy Europy, że OFE to zwykła pijawka wysysająca życiodajną finansową krew z polskiego organizmu gospodarczego, niczego nie gwarantująca w zamian, a już na pewno godziwych emerytur.

Ostrzegali, że wejście do systemu euro to samobójstwo gospodarcze, a strefa euro może się rozpaść. Dzisiejszy kapitalizm oparty na chciwych bankach, totalnym zadłużeniu, deregulacji i totalnej wyprzedaży majątku narodowego kapitałowi zagranicznemu, o co latami walczył na łamach GW red. W.Gadomski rozpada się na naszych oczach w pył.

Rzeczywiście trudno być aż tak elastycznym w poglądach jak red.  Gadomski, który swego czasu w dobie afery hazardowej potrafił wczuć się w poglądy ekonomiczne R.Sobiesiaka – charakteryzując to piórem jako „normalne stosunki biznesu z polityką”.

Niestety smutną rację ma prezes Bierecki, że polski rząd nas zadłuża na potęgę, ten obecny w rekordowym – astronomicznym tempie. Przez ostatnie 5 lat prawie na 400 mld zł. – czy to na pewno jest jak twierdzi W.Gadomski – „tyle ile konieczne do sfinansowania deficytu budżetowego i rolowania dawnego długu”. Teoria o wypychaniu kredytu przez dług publiczny to już dziś prehistoria. W dawnym długu dodajmy znacząco mniejszym, spory udział ma przecież również prof. L.Balcerowicz.

W przeciwieństwie do redaktora GW – Senator PIS z pewnością nie jest bezkrytycznym wielbicielem III RP. To co prezentuje od wielu lat red. Gadomski to typowa ekonomia polityczna, najważniejsze jest kto mówi, nie tyle ważne co mówi. Retoryka pouczeń, epitetów, czy półprawd,  a nawet zwykłych kłamstw działa. Choćby  takich, że to premier Victor Orban zadłużył kraj i „teraz musi błagać MFW o pomoc, by ocalić kraj od bankructwa” – to nie przystoi takiemu ekonomicznemu publicyście – profesjonaliście. Fakty są bowiem takie, że to poprzedni rząd socjaldemokratów i tak bliskich sercu red. GW – liberałów  totalnie zadłużył Węgry, a Orban musi ten bliski nam kraj nie bez trudu i wyrzeczeń oddłużyć.

Naprawdę, nie opłaca się dziś być przysłowiowym Niesiołowskim polskiej publicystyki ekonomicznej, nie warto też odgrywać roli Wacława Jarząbka – trenera II – klasy z legendarnej komedii „Miś”. Dziś już „łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje Prezes Liberalnego Klubu” nikogo nie zachwyci.

Nasz dług publiczny jest gigantyczny. Czy blisko 900 mld zł to mało, co z tego, że w relacji do PKB to tylko 56 proc. i jak podkreśla red. W.Gadomski jest on znacznie niższy niż większości krajów strefy euro. Drobiazg tylko w tym, że minister finansów  J.V.Rostowski, do którego tak wielkie zaufanie ma W.G. – ukrywa co najmniej 50-60 mld zł owego długu w KFD, FUS, FRD niezapłaconych fakturach w służbie zdrowia, na budowach dróg i autostrad.

Gadomski zajadle krytykuje idee unarodowienia – spolszczenia naszego długu – o ile już, to lepiej zadłużać się w kraju niż zagranicą, co słusznie proponuje Senator G.B. To właśnie ma Polskę uchronić od gwałtownego powiększania się długu w momencie silnego osłabienia się polskiego złotego. Polski dług zagraniczny w wysokości ok. 250 mld euro w ciągu kilku godzin może urosnąć o 20-30 mld zł. Wystarczy, że złoty straci do euro, franka czy dolara 20-30 groszy tak jak ma to miejsce w maju b.r.

Mitomanią można nazwać stwierdzenia publicysty "Wyborczej"., że mityczne rynki finansowe z New Yorku traktują nas prawie jak Francję, a nie jak Kostarykę – i to dlatego, że nasze obligacje sprzedają się jak świeże bułeczki. Greckie obligacje też się długo dobrze sprzedawały.

Swego czasu red. Gadomski ubolewał, że Premier J.Kaczyński nie ma dobrych doradców ekonomicznych teraz narzeka, że wśród tych czołowych doradców gospodarczych jest  senator Bierecki. Sztuka prowadzenie sporów wśród redaktorów GW zawsze przypominała intelektualny dyktat, kto ma inne poglądy, ten amator, oszołom, ignorant, my profesjonaliści zawsze płyniemy przecież na fali. Tym razem jednak fala na tyle wzbiera, że tsunami gospodarcze zmiecie dotychczasowych gospodarczych „profesjonalistów’ zwłaszcza tych, którzy tak często rozmijali się z prawdą i pouczali innych.

Janusz Szewczak

Główny Ekonomista SKOK

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych