Gdy w Indonezji rozbił się rosyjski samolot SU-100 jeden telefon Putina do premiera tamtejszego kraju wystarczył, aby na miejscu katastrofy pojawiło się ponad stu rosyjskich ekspertów. Powołana została wspólna komisja do zbadania wypadku.
Teraz zagadka. Do premiera jakiego kraju, po najtragiczniejszej w historii katastrofie lotniczej, wystarczył jeden telefon Putina, który poskutkował m. in. tym, że Rosjanie pocięli wrak, potem go gruntownie umyli, nie dopuścili ekspertów tegoż kraju do testowego oblotu miejsca tragedii i przekazali tylko te dokumenty, które chcieli?
Podpowiedź. Ten kraj był do niedawna „zieloną wyspą”. Chamskiego i agresywnego w stosunku do dziennikarki polityka rządzącej partii nie chroni immunitet, lecz to, że „jest nerwowy” – jak wyjaśniają jego kumple. Zaś premier tego kraju słynie z pracowitości i prawdomówności.
Odpowiedź jest tu: http://www.rp.pl/artykul/536159,874702-Zbadaja-Su-inaczej-niz-Tu-154.html#
Donald Tusk codziennie wprowadza w życie swoją jedyną znaną światu „myśl” politologiczną – polskość to nienormalność. Skutki będziemy odczuwać przez lata.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132454-rosyjskosc-to-normalnosc-wiec-rosjanie-beda-badac-wspolnie-z-indonezyjczykami-tragiczny-wypadek-swojego-samolotu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.