Kaczyński słusznie skarcił Tomaszewskiego, który kompromitował się w ostatnich dniach częściej niż autorzy polskich komedii

fot. PAP / Grzegorz Michałowski
fot. PAP / Grzegorz Michałowski

Tomaszewski w ostatnich dniach wypluł z siebie więcej jadu niż Dwight McClusky w „Urodzonych Mordercach”. Jeszcze chwila i legendarny bramkarz stałby się godnym rozmówcą dla Stefana Niesiołowskiego. To naprawdę zaczynało być żałosne.

Jan Tomaszewski od dawna ma tendencje do ośmieszania istotnych problemów polskiej piłki  poprzez dobieranie mało przemyślanych stwierdzeń przy ich opisywaniu. Tomaszewski, który stał się ikoną walki z korupcją PZPN chciał być jak Kapitan Ameryka, który rzucaną tarczą ścina wszystko co spotka na swojej drodze. Niestety były piłkarz przeobraził ją w bumerang, który w powrotnej drodze uderza w głowę samego rzucającego. Idealnym przykładem tego stanu rzeczy jest ciąg jego, przepraszam, ale nie da się tego inaczej nazwać, paplaniny z ostatnich dni. Najpierw Tomaszewski wypalił, że Francuz i Niemiec zabierają miejsce „prawdziwym Polakom” w kadrze i dlatego nie będzie on kibicował naszej reprezentacji. Potem mówił coś o obywatelstwie Smudy by przyznać w końcu, że będzie kibicował Niemcom bo tam grają Polacy. Narracja Tomaszewskiego zupełnie przestała się trzymać kupy i naprawdę kompromitowała legendarnego piłkarza, który poprzez bombastyczne stwierdzenia chciał powiedzieć, że Franciszek Smuda nie powołał do kadry piłkarzy z klubu, który zdobył mistrzostwo Polski. I jest to zasadna uwaga. Jednak mówienie o „prawdziwych Polakach” i sprofanowaniu koszulki reprezentacji spowodowało, że ciężko było przejść obok tych słów obojętnie. Trudno się więc nie zgodzić się z Jarosławem Kaczyńskim, który powiedział, że Tomaszewski za swoje słowa trafi przed komisję etyki zaś reprezentacji Polski należy kibicować i trzeba cieszyć się z piłkarzy z Bundesligi, którzy dla nas grają. Przecięcie tyrad Tomaszewskiego było bardzo potrzebne nawet z uwagi na jego ciągłe czepianie się do Łukasza Piszczka.

Zupełnie niewiarygodnie wygląda bowiem ciskanie przez Tomaszewskiego gromów na podporę naszej reprezentacji, który przyznał się do brania udziału w aferze korupcyjnej i dobrowolnie poddał się karze roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Zapłacił też wysoką grzywnę za swoje czyny. Były bramkarz uważa, że przestępca nie powinien jednak grać w polskiej kadrze. Idąc jakobińskim tokiem myślenia Tomaszewskiego należałoby na zawsze potępić całą drużyną Juventusu Turyn, która za korupcje została swego czasu zdegradowana do Serie B. Słusznie zauważył ponadto Aleksander Majewski na portalu fronda.pl, że Tomaszewski sam ma grzechy na sumieniu, które mogę być odbierane znacznie gorzej niż to co zrobił Piszczek.

„To właśnie on w 1982 r. wstąpił do PRON-u, popierając wprowadzenie stanu wojennego. Miał wówczas 34 lata. Znacznie więcej, niż Piszczek w momencie uwikłania w "kupienie" meczu”- pisze publicysta.

Zarzuty Tomaszewskiego do reprezentacji oraz Franciszka Smudy są w wielu przypadkach słuszne. Niestety ich przekaz powoduje, że muszą one być odebrane jako ponure kuriozum. Emocjonalne wypowiedzi Tomaszewskiego, które przypominają (piszę to z bólem serca) tyrady Stefana Niesiołowskiego szkodzą nie tylko samemu piłkarzowi. Niestety to wszystko idzie również na konto PiS, który jest ostrzeliwany w mediach za nieprzemyślane wystąpienia swojego antygwiazdora z Sejmu. Należy się więc cieszyć, że Kaczyński na nie w końcu zareagował. Tyrady Tomaszewskiego zaczęły przypominać skacowanie polskich filmowców, którzy nie widzą umiaru w serwowaniu Polakom obciachu.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych