O co chodzi w sprawie Papały? Coraz więcej osób zadaje sobie to pytanie. W ostatnie rewelacje łódzkich śledczych nie wierzy spora część społeczeństwa, wielu ekspertów, a nawet prokuratorzy z innych rejonów Polski. Jak zaznacza „Rzeczpospolita” katowiccy śledczy przyznali, że nie cofną decyzji o nadaniu „Patykowi” statusu świadka koronnego, ponieważ nie wierzą w to, że zabił on Papałę. Jest czymś zaskakującym, że śledczy prowadzą niczym media spór publiczny o uznanie swoich argumentów oraz podważają swoje stanowiska. Polemizują, kompromitując się w oczach obywateli.
Należy jednak stwierdzić, że odczucia katowickich prokuratorów wydają się być uprawnione. Wystarczy poznać trochę faktów o śmierci Papały, by uznać, że w ostatniej wersji wydarzeń coś nie gra. „Patyk” gustował w drogich autach, kradł luksusowe pojazdy, a nie wysłużone deawoo, wątpliwe, by miał ze sobą broń z tłumikiem nabitą nabojami o stępionych czubkach (takiej broni używają płatni zabójcy, a nie złodzieje). Nie wiadomo również, jak wytłumaczyć fakt, że świadek zbrodni miał zeznać, że do Papały strzelał jeden człowiek, a zarzut zabójstwa postawiono ostatnio dwóm ludziom.
Liczba wątpliwości i niejasności każe zanegować ostatnią wersję wydarzeń, jaką zaprezentowali śledczy. Wygląda na to, że z bliżej nieznanych powodów postanowili lansować absurdalną tezę o przypadkowej śmierci szefa policji. Tezę, która polską prokuraturę naraża na śmieszność, ale dla wielu środowisk – mafii, polityków, policjantów i biznesmenów umoczonych w kontakty z przestępczym światem, środowiska sowieckich służb z PRLu itp. - jest korzystna i pożądana. Pozwala zapomnieć o wielu patologiach, jakie wykryto przy okazji śledztwa ws. śmierci Papały. Wątpliwości w tej sprawie powiększa również termin ogłaszania nowinek. Odbyło się to w czasie, gdy warszawski proces domniemanych zabójców Papały się rozkręca. Czy zablokowanie go przez łódzkich śledczych jest przypadkiem?
Bez względu na odpowiedź sprawa tragicznie zmarłego szefa policji i ostatni zwrot w śledztwie to dobry symbol chaosu i bałaganu, jaki Platforma wprowadziła w organa ścigania. Brak kontroli, nadzoru, koordynacji i odpowiedzialności w prokuraturze, która stała się jeszcze bardziej dyspozycyjna politycznie, a jej szefa uzależniono bezpośrednio od woli lidera sejmowej koalicji - to najkrótsze podsumowanie skutków nowelizacji ustawy o prokuraturze.
Ustawy uznanej za jeden z głównych sukcesów Platformy w ostatnich latach. Ten sukces, jak wiele sukcesów partii rządzącej, nie przekłada się jednak w żaden sposób na sukces Polski. III RP przez tę zmianę kolejny raz się kompromituje.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132075-iii-rp-kolejny-raz-sie-kompromituje-zwrot-ws-papaly-to-dobre-podsumowanie-ostatnich-zmian-w-prokuraturze
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.