Cynizm, pokerowe, brudne zagrywki – tak to zdecydowanie duża część naszej polityki. Ale nie tylko. W gąszczu spisków i przemyślanych strategii kryje się coś jeszcze. To emocje.
I to właśnie one często decydują o kluczowych posunięciach. Jakich na przykład? Zaraz nasuwa się sytuacja odsunięcia Grzegorza Schetyny na boczny tor. Ona wbrew wielu opiniom nie była wcale na chłodno opracowaną taktyką, która spacyfikuje wewnętrznego wroga. Była działaniem w silnych emocjach. Donald Tusk poczuł, że zaraz po wyborach czyha na niego zagrożenie. Bał się, że przyjdzie z wnętrza partii, z jego najbliższego otoczenia. I ucierpiał na tym człowiek, który jeszcze nie szykował się na atak i przejęcie jego stanowiska. Samo odsunięcie Grzegorza Schetyny nie miało pozytywnych skutków dla Donalda Tuska. Stracił partnera do kreowania polityki Platformy.
Emocjami, a nie wcale polityczną taktyką kierował się również Grzegorz Napieralski, gdy marginalizował rolę Bartosza Arłukowicza, kiedy ten był jeszcze w SLD. Obawiał się osłabienia swojej pozycji, przez młodego, inteligentnego polityka. Jego postępowanie było opłakane w skutkach. Najwyraźniej tak w polityce, jak i w życiu emocjonalne działanie nie wychodzi na dobre. A może to nie emocje nas gubią, a brak wyczucia. Brak inteligencji emocjonalnej.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131898-w-polityce-tak-jak-w-zyciu-ogromna-role-odgrywaja-emocje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.