Zaprosiłem do nas Adama Mickiewicza ze świadomością, że rzadko gości w internetowej sieci i że młodym internautom przypomnienie tekstów wieszcza może wydawać się wyborem nazbyt podręcznikowym.
Wiem również, że tegoroczni maturzyści, za których trzymam kciuki, mogą tracić radość czytania w obliczu zbliżającego się egzaminu. Ale, poświęćmy kilka chwil na lekturę tekstu, który dotyka istoty wielkości Konstytucji Trzeciego Maja i może zawstydzać współczesną publicystykę prawną, i polityczną. Autor Pana Tadeusza mówi nam o niej więcej niż wielu współczesnych prawników i historyków. Poeta sugestywnie wskazuje na dwa żywioły, które ukształtowały pierwszą pisaną konstytucję w Europie: francuskie doktrynerstwo i „żywioł narodowy, dziecko tradycji dawnych, karmione nowymi ówczesnym potrzebami i życzeniami narodu".
W każdej pracy ustrojowej te dwa żywioły ścierają się ze sobą: doktryna daje pojęcia, zasady, ale znaczenie własnej tradycji ustrojowej i umiejętność rozpoznania współczesnych potrzeb państwa nie może paść ofiarą myślenia w kategoriach abstrakcyjnych. Konstytucja Marcowa była zwycięstwem doktryny o przewadze parlamentu nad interesem młodego niepodległego państwa. Dziś na przykład doktryna, a nawet pewien rodzaj politycznej poprawności, przeszkadza w dziele odbudowy niezależnego i sprawnego sądownictwa. Mickiewicz, zauważmy sam demokrata i przeciwnik despotyzmu, kpił z radykalnego ducha Rewolucji Francuskiej, gdy pisał:
Ten duch koniecznie żądał scen, jakie działy się w Paryżu; wymyślał teatralne pompy, ogromny hałas przy zaprowadzeniu odmian, które po prostu po dawnemu dałoby się zrobić.
Przypomina się mowa Podkomorzego z Pana Tadeusza:
Jacyś Francuzi wymowni zrobili wynalazek, że ludzie są równi. Choć o tym dawno pisano w Pańskim zakonie.
Mickiewicz cieszył się, że w sporze dwóch żywiołów wziął górę czynnik, który był syntezą wolnościowej tradycji i ustrojowego rozsądku, który nakazywał walkę z anarchią szlachecką, wzmocnienie władzy centralnej i
...odzyskanie niepodległości i straconego stanowiska w Europie.
Mamy zatem wykład polityki obywatelskiej, demokratycznej i ideę silnego państwa. A więc można być romantykiem i myśleć w kategoriach silnego państwa jako instrumentu obecności Polski w świecie. Niech się schowają pod stół ci, którzy wiążą romantyzm z naiwną wizją demokracji bez dobrego i silnego państwa, a tacy obecni są nawet na prawicy.
Refleksja goni refleksję. Mamy w artykule Mickiewicza zarys dobrej polityki historycznej zogniskowanej wokół idei wolności i budującej prestiż w świecie. W końcowej partii tekstu czytamy:
...życzenie propagandy wolności, jeśli nie jest wyrażone tegoczesnym językiem, daje się czuć w duchu konstytucji. Jeden z jej artykułów powiada, że każdy kto wejdzie na polską ziemię, wolny jest. Ten artykuł dalej sięga w przyszłość niż wszystkie konstytucje europejskie.
Na tym koniec moich interpretacji, przeczytajcie sami, przeczytajcie Mickiewicza, który pisał o prawie i państwie w sposób tak sugestywny, dotykając istoty rzeczy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131689-mickiewicz-o-konstytucji-3-maja-z-mysla-o-mlodych-internautach-a-szczegolnie-maturzystach
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.