Kończy się drugi dzień głodówki w Nysie w obronie polskiej szkoły i w proteście przeciw ograniczaniu nauczania historii. Jak poinformował nas Jan Sanocki - wydawca "Nowin Nyskich" i koordynator głodówki w tym mieście, liczba głodujących od wczoraj nie zmieniła się - protestują nadal cztery osoby - choć jedna osoba musiała przerwać na parę dni głodówkę i wrócić do Częstochowy, ale dziś zastąpiła ją kolejna.
Dzisiaj podpisy w ramach akcji "Przywracamy lekcje historii do szkół" zbierane były w lokalu redakcji, gdzie przebywają głodujący.
Tu też przychodzą ludzie, którzy chcą nas odwiedzić. Odwiedzają nas też dziennikarze - dzisiaj była tu ekipa telewizji publicznej z Opola, którzy mają nadać wieczorem reportaż o naszej głodówce. Na bieżąco protest relacjonuje Radio Opole
- mówi Sanocki.
Odwiedzili nas również nauczyciele historii z dwóch miejscowych szkół. Nauczyciele też organizują akcję poparcia, zbierają podpisy, a jutro jedna z nauczycielek historii ma się przyłączyć do głodówki plus jeszcze jeden mieszkaniec Nysy
- dodaje.
Sanocki tłumaczy też, dlaczego przyłączył się do protestu głodowego w obronie polskiej szkoły:
Uważam, że jest to sytuacja dramatyczna i niedopuszczalna, żeby - nie chodzi tu nawet o meritum sprawy - tak drastyczne ograniczanie nauczania tych przedmiotów, które mają kształtować w polskich szkołach młodego człowieka, jego postawę obywatelską - ale zwłaszcza chodzi o sposób, w jaki władze to przeprowadzają - niezwykle arogancki, nie liczący się z opinią środowisk naukowych, nauczycieli, rodziców, społeczeństwa.
Jak podkreślił, nauczyciele historii, którzy dziś odwiedzili głodujących mówili im, że nikt z nimi tych zmian nie konsultował -
są one wprowadzane bez najmniejszej konsultacji i akceptacji ze strony społeczeństwa. To jest kolejny objaw tego, że te mechanizmy, rzekomo demokratyczne w III Rzeczpospolitej całkowicie nie funkcjonują, są poblokowane. To jest aż zdumiewające, że tak ważne decyzje zapadają bez znalezienia szerokiej zgody społecznej, bez dyskusji.
Protest w Nysie będzie kontynuowany do niedzieli. Potem, głodówka zostanie przeniesiona do Wrocławia. Tamtejszym działaczom zostaną też przekazane "insygnia głodujących" , m.in. obraz Matki Boskiej, który został znaleziony przez strajkujących w Warszawie, oraz tablica, na której wypisywane są kolejne dni głodówki z miastami, gdzie jest ona prowadzona.
Na zdjęciu: pierwszy dzień głodówki w Nysie. Stoją od lewej: Krzysztof Musialski, Anna Rakocz, Janusz Sanocki, Jerzy Zimny, Jan Karandziej.
MiKo
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131680-drugi-dzien-glodowki-w-nysie-to-sa-wazne-sprawy-o-ktore-warto-walczyc-a-demokracja-w-polsce-nie-dziala
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.