Ogólnie nie gustuję w blondynkach o wolim spojrzeniu. Kiedy jednak okazało się, że panna Tusk padła ofiarą poważnego przestępstwa, że nieznany jej z oblicza absztyfikant gnębił ją enemesowo i słownie za pomocą telefonu, zagrała we mnie niezdrowa żyłka sensacjonisty.
(...)Na nogi poderwano wszystkie trzeźwe służby nadwislańskiego kraju, zmobilizowano starych weteranów ORMO, a wszystko po to, aby życie baronessy uczynić na powrót sielankowym i słodkim jak sens przemówień jej Wielebnego Tatusia.
Sprawa okazała się jednak niełatwa, ba - w sposób perfidny i czarnosecinny skomplikowana.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131220-polecamy-felieton-witolda-gadowskiego-pt-lutek-stalker-baronessy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.