Publicyści lisowego natemat.pl brną w obronę żałosnej okładki „wprostweeka”. To przestaje już nawet oburzać. To jest piaskownica i skrajny obciach.
„Okładka najnowszego "Newsweeka" z podobizną Antoniego Macierewicza przebranego za taliba wywołała spore kontrowersje. Czy to nie przesada, by porównywać demokratycznie wybranego polityka do siejących postrach fanatyków? Oto dziesięć powodów, które - przy zachowaniu odpowiednich proporcji - pozwalają stwierdzić, że tygodnik się nie pomylił”-
pisze publicysta portalu założonego przez Tomasza Lisa, który po kilku tygodniach pobił w poziomie obciachu swojego poprzednika na stanowisku naczelnego tego poważnego w innych krajach tytułu prasowego. A więc Jakub Noch wylicza te rzekome podobieństwa między masowymi mordercami i terrorystami a politykiem, który zakładał KOR.
Według publicysty portalu terrorystów z Antonim Macierewiczem łączy to, że budzi on skrajne emocje jak terroryści.
„O talibach właściwie nigdy nie mówiono w sposób wyważony, nigdy nie analizowano, czy mają więcej racji, czy bardziej są w swoim postępowaniu w błędzie. Gdy na początku lat 90-tych rozpoczęli marsz po władzę, w Afganistanie ludzie stawali tylko obok nich, lub przeciw nim. Podobnie było z akceptacją ich rządów na świecie. Przez pewien czas okrakiem na barykadzie próbowały stać tylko Stany Zjednoczone, oficjalnie nie uznając talibskiego rządu, a jednocześnie pozwalając wywiadowi flirtować z islamistami. Jak na tym wyszły, wszyscy wiemy. Podobnie jest z emocjami wokół Macierewicza”-
pisze zupełnie na poważnie Noch, który znajduje kolejne podobieństwa między mordercami z Bliskiego Wschodu i Macierewiczem.
„Podobnie, jak talibowie kontrowersyjny polityk Prawa i Sprawiedliwości ma też jednego, ściśle określonego wroga. W swojej działalności nigdy nie uznawał przecież półśrodków. Zawsze dając prosty wybór: jesteś ze mną, czy przeciw mnie?”- pisze publicysta. „I to kolejny punkt, który łączy Antoniego Macierewicza z kontrowersyjnym ugrupowaniem z Afganistanu. Nim na dobre ukształtowało się ono około roku 1994, jego zręby zaczęły powstawać już w czasie wojny w Afganistanie. Podczas której mułła Omar i jego uczniowie z odwagą walczyli z komunistycznym wrogiem, który chciał z ich ziemi uczynić kolejną "demokratyczną republikę"- dodaje.
„Stając do walki na froncie wojny z Rosją poseł mocno przypomina zresztą postać samego słynnego mułły. Tak, jak legendarny twórca talibańskiej doktryny, Macierewicz jest zasłużonym weteranem walki o wolność. Jego przeszłość w antykomunistycznej opozycji w czasach PRL to przecież historia na wiele tomów. Podobnie, dzięki zasługom na wojennym froncie, po zakończeniu konfliktu powszechny posłuch zyskał Omar Muhammad”-
przekonuje publicysta a raczej nieśmieszny humorysta.
„Podobnie bowiem, jak talibowie do których porównał go "Newsweek", Macierewicz jest wielkim orędownikiem państwa, w którym dominującą rolę odgrywa religia i to pojęta w najbardziej ortodoksyjny sposób. Talibowie powstali przecież dzięki grupie kilkudziesięciu uczniów szkoły koranicznej w Kandaharze, której przewodził wpływowy mułła, a po przejęciu przez nich władzy prawem państwowym stały się najbardziej rygorystyczne interpretacje szariatu. O katolicyzmie w Polsce podobnie mówi więc i lider ugrupowania Macierewicza”-
"błyskotliwie" wyciąga bloger portalu.
Nie ma sensu wymieniać reszty tego bełkot. W końcu pojawił się on na portalu założonym przez „arystokratę dziennikarstwa”. Trudno będzie w przyszłym roku wybrać medialny obciach roku. Wiadomo, że nominowany w kilku kategoriach będzie nasz artystokrata, który przyzwyczajony jest w końcu do wyróżnień.
Ł.A/natemat.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131148-znajdz-podobienstwa-miedzy-macierewiczem-a-terrorysta-talibem-zenada-przenosi-sie-na-portal-lisa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.