Znany publicysta Rafał Ziemkiewicz, jak zapowiada w rozmowie z wPolityce.pl, pójdzie jutro, razem z dziesiątkami tysiącami Polaków, w Marszu w obronie TV Trwam.

Start: 13, Plac Trzech Krzyży w Warszawie.

Dziennikarz podkreśla, że w walce o wolność słowa przyda się każda para nóg:

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie i zachęcam do przyjścia na Marsz - w proteście przeciwko temu, co wyrabia się z naszymi mózgami, manipulując za pomocą mediów, niszcząc wolność mediów, niszcząc wolność słowa w Polsce.

Traktuję tę sprawę koncesji dla TV Trwam, i myślę że nie ja jeden, jako walkę o coś znacznie ważniejszego niż miejsce na multipleksie dla konkretnej stacji. Choć oczywiście jest bezpośredni impuls i symbol manipulacji, których się władza dopuszcza.

[Bez TV Trwam] ciągle grozi nam powtórzenie się sytuacji z Marszu Niepodległości - a więc taki przypadek, gdy zupełnie co innego będzie działo się na ulicy, a coś zupełnie innego będą pokazywały telewizje. Wówczas, jeżeli nie będzie TV Trwam, przeciętny obywatel nie będzie miał możliwości zajrzeć na taki kanał, który będzie pokazywał prawdę. Myślę że taka jest jedna z podstawowych motywacji rządzących, którzy się tej - bardzo prowokacyjnej - akcji przeciwko TV Trwam dopuścili.

Ta władza, jak wielokrotnie widzieliśmy, boi się ludzi zorganizowanych, więc ta sprawa jest do wygrania i każdy człowiek jest potrzebny, żeby przybliżyć zwycięstwo.

Sil